Afrodyzjaki w kosmetykach

powrót

Wiedza

Zbliżają się walentynki. To cudowny Dzień Zakochanych. W gabinetach kosmetycznych warto wprowadzić nowe propozycje zabiegowe ze składnikami o właściwościach afrodyzjaków. W ten wyjątkowy dzień w ofercie zabiegowej powinny znaleźć się zabiegi dla par oraz odpowiedni wystrój, jak i nastrój na ten dzień. Do tego celu mogą posłużyć afrodyzjaki.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Afrodyzjaki w kosmetykach

Afrodyzjak (łac. aphrodisiacum, gr. Aphrodisiacos) – kamień mający pobudzać seksualnie. Nazwa pochodzi od imienia bogini miłości zmysłowej, pięknej i wdzięcznej Afrodyty. Afrodyzjaki są to substancje, które powodują zwiększony popęd płciowy oraz wpływają na potencję. Zwiększają one przewodnictwo dopaminergiczne i modyfikują poziom hormonów płciowych. Często są to pokarmy, napoje, eliksiry, a także kosmetyki. Właściwie wachlarz zastosowania afrodyzjaków był niezwykle szeroki i tak na przykład wiele lat temu uważano je za środki pobudzające, halucynogenne, likwidujące nieśmiałość, wzmagające uczucie rozkoszy i wywołujące pożądliwość. Historia mówi, że pierwsze informacje pisemne dotyczące afrodyzjaków znajdują się na tabliczkach sumeryjskich, a dokładne receptury z użyciem substancji zwiększających popęd płciowy znaleźć możemy w starożytnych księgach Owidiusza, Teofrasta i Pliniusza Starszego. W wielu kulturach, aby uzyskać efekt podniecenia seksualnego, używano roślin, których kształt był podobny do narządów płciowych, np. w starożytnej Grecji stosowano miłosne eliksiry ze sproszkowanej muszli i popijano je winem, a w starożytnych Chinach, Indiach i Tybecie zachwycano się „korzeniem ekstazy” – korzeniem żeń-szenia. Przełomem było odkrycie, że najbardziej wrażliwe na odczucia części naszego ciała to skóra i nos. Badania naukowców wykazały, że pewne substancje nałożone na skórę mogą wpływać na wzrost procesu endomorficznego, czyli wzmagać odczuwanie przyjemności. Kolejnym przełomem było udowodnienie istnienia siódmego zmysłu człowieka – czyli odkrycie organu lemieszowo- nosowego, który połączony jest bezpośrednio z podwzgórzem specjalnym nerwem lemieszowo-nosowym. Podwzgórze przez wielu naukowców uważane jest za mózg naszego mózgu, ponieważ reguluje między innymi: pożądanie seksualne, podniecenie, uczucie niepokoju, agresji, apetyt. Odkryciem były feromony – substancje chemiczne, które wpływają na nasze uczucia i odczucia. Powstają one w głębszych warstwach skóry i dzięki procesowi keratynizacji wydostają się na jej powierzchnię i zaczynają unosić się w powietrzu. Według Konopskiego podobno powodzenie Rasputina u kobiet było skutkiem wydzielania ogromnej ilości feromonów. Feromony podzielono na: kopaliny, androsteny, womerofetyny. Wiele firm używa obecnie substancji podobnych do feromonów do produkcji perfum, olejków do ciała czy wód perfumowanych, natomiast gabinety kosmetyczne stosują afrodyzjaki w celu wywołania lepszego nastroju, poprawy wyglądu skóry i głębokiej relaksacji.

Substancje o właściwościach afrodyzjaków

Czekolada

Zabiegi z czekoladą to ostatnio hit salonów w całej Europie. Zabieg z prawdziwą czekoladą to absolutny relaks umysłu, ciała i ducha. Czekolada może być gorzka, słodka, biała lub czarna. Jest ona źródłem wielu aktywnych składników: soli mineralnych (magnez, fosfor, żelazo, wapń), antyoksydantów (zmiatacze wolnych rodników), polifenoli (o działaniu anti- ageing), witamin. Przy użyciu rozgrzanej czekolady z dodatkiem olejku, np. ze słodkich migdałów, można wykonać relaksacyjny masaż. Czekolady nie trzeba zjadać. Skóra nasyca się nią podczas masażu. W gabinecie unosi się jej zapach, który pobudza do pracy serotoninę (neuroprzekaźnik odpowiedzialny za stany euforyczne) i endorfiny (naturalne substancje szczęścia, radości). Masaż czekoladowy doskonale sprawdza się w pochmurne dni, poprawia nastrój, silnie odstresowuje i odżywia ciało. Przy użyciu czekolady z Ekwadoru można wykonać zabieg wspomagający wyszczuplanie. Czekolada użyta do zabiegu oprócz soli mineralnych i witamin posiada substancje aktywne, które rozpuszczają depozyty tłuszczowe i drenują ciało.

Ambra

Woskowata substancja, lżejsza od wody, pozyskiwana z wnętrzności wielorybów, przede wszystkim kaszalota. Ambra charakteryzuje się silnym, słodkim zapachem zbliżonym do piżma. Dzięki swoim właściwościom afrodyzjakalnym wykorzystywana jest do produkcji perfum i w magii miłosnej. Ambra była ulubionym zapachem Madame du Barry, a wielu osiemnastowiecznych donżuanów żuło kostki ambry dla uzyskania słodkiego oddechu i zwiększenia zapału miłosnego. Ze względu na swe właściwości jest używana przez najbardziej renomowanych producentów perfum.

Lawenda

Kwiaty lawendy wykorzystuje się w produkcji olejku lawendowego używanego w przemyśle perfumeryjnym i farmaceutycznym. Olejek lub wywar z suszonych ziół dodane do kąpieli uspokajają i działają nasennie. Lawendę można parzyć jak herbatę i podawać w trakcie zabiegów. Jej napar ułatwia zasypianie, łagodzi stres i napięcie, reguluje pracę przewodu pokarmowego, poprawia trawienie, pomaga przy nieżytach żołądka i nadmiernym biciu serca. W kosmetykach używana jest jako składnik kremów o właściwościach gojących do każdego typu cery, a także do zabiegów relaksacyjnych. Ze względu na właściwości uspokajające jest uznawana za afrodyzjak.

Figi

Już w starożytnej Grecji używano fig jako owoców wspomagających płodność i wzbogacających miłość fizyczną. Były one darem bogini Demeter (odpowiedzialnej między innymi za płodność). Natomiast w Chinach były one jednym z podarunków dla nowożeńców. W Czadzie drzewko figowe jest tak silnie kojarzone z płodnością, że ten, kto je zetnie, naraża się na bezpłodność do końca swoich dni. Świeże figi zawierają od 12 do 25% glukozy i fruktozy, do 4% pektyny, do 7% celulozy, witaminy C i z grupy B oraz karoten. Są bardzo bogate w sole mineralne, zawierają przeciętnie: potas (1100 mg), wapń (230 mg), magnez (120 mg), fosfor (260 mg). Przypisuje im się właściwości antyrodnikowe i przeciwzapalne. Figa stymuluje aktywność białek szoku termicznego (HSP), które wspomagają zdolności komórek skóry do walki z niekorzystnymi czynnikami środowiska zewnętrznego i wewnętrznego (np. promieniowaniem UV czy wolnymi rodnikami).

więcej w Cabines nr 38

Anna Kamińska
publikacje Cabines 38
do góry | powrót