Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Sztuka organizacji
powrótMarketing
Klientka przychodzi o 9.00, a o 8.00 jesteśmy jeszcze w domu, biegając od łazienki do kuchni, zbierając rzeczy, które musimy zabrać, pijąc w pośpiechu kawę i próbując zrobić kilka innych rzeczy jednocześnie. Czy to znany obrazek? Wiele osób żyje tak całymi latami, w wiecznym pośpiechu, zawsze o kilka minut za późno. Obrazek skrajnie przeciwny – kogoś, kto bez pośpiechu potrafi zjeść śniadanie, przygotować się do pracy i dojechać do niej na czas, budzi w „spóźnialskich” westchnienie zazdrości. Czy słusznie?
Praca kosmetyczki to głównie czas spędzony na wykonywaniu zabiegów, ale jeśli jesteśmy także właścicielami lub menedżerami gabinetu, do naszych obowiązków należą także inne sprawy – dbanie o uzupełnianie zapasów kosmetyków, o wyposażenie, promocję gabinetu, kartoteki klientów, sprawy urzędowe itd. Jeśli nie potrafimy zorganizować sobie czasu, możemy zapomnieć o wolnych wieczorach, weekendach i wakacjach.
Umiejętność organizowania sobie czasu ma wiele zalet:
-
mamy więcej czasu na przyjemności,
-
praca jest wykonywana sprawniej i szybciej, co przekłada się na poprawę naszej opinii w oczach klientów i współpracowników oraz na korzyści finansowe,
-
zyskujemy poczucie kontrolowania własnego życia, co chroni nas przed stresem.
Pierwsza, podstawowa zasada dobrej organizacji brzmi: notuj wszystko, co masz od zrobienia. Każdego ranka zanotuj kilka najważniejszych spraw do załatwienia (nie więcej niż 10, bo i tak nie zdołasz zrobić wszystkiego). Może brzmi to śmiesznie, ale jest pomocne. Mało kto potrafi zorganizować sobie wszystko „w głowie”.
Hierarchia obowiązków
Pewna historia opowiada o człowieku, który przyszedł do mędrca, skarżąc się, że nie ma na nic czasu, bo sprawy zawodowe pochłaniają go całkowicie. Mędrzec pomyślał chwilę, wziął dzban i włożył do niego kilka dużych kamieni. „To są sprawy najważniejsze” – rzekł. Potem dosypał trochę mniejszych kamieni. „Te sprawy są nieco mniej ważne”. Następnie dosypał do dzbana piasku. „To są sprawy, którym nie musisz poświęcać wiele uwagi”. Na koniec nalał wody. „To są sprawy nieistotne, ale decydujące o tym, czy życie jest przyjemne. Widzisz, dzban pozostał taki sam, ale wszystko się w nim zmieściło. Gdybyś spróbował zrobić na odwrót – najpierw nalać wody, a potem dosypać piasku, małych kamieni i dużych, nie zmieściłyby się”. Ta pouczająca historia daje do myślenia: Czy potrafimy oceniać, które sprawy są najważniejsze, a które mniej ważne i nieistotne? Jeśli tak, to nie mamy powodu do zmartwienia – organizacja czasu nie przysporzy nam żadnego problemu, ponieważ tak naprawdę problemy z organizacją czasu polegają nie na tym, że jest go za mało, tylko na tym, że nie potrafimy tworzyć hierarchii spraw do załatwienia. Podział obowiązków na ważniejsze i mniej ważne to prawdziwa sztuka. Często trudno odróżnić sprawy priorytetowe od tych, które mogą poczekać. Taka umiejętność przychodzi z czasem. Należy też umieć niektóre zadania odrzucać jako nieistotne. Chodzi o to, żeby dać sobie prawo do bycia zwykłym człowiekiem, a nie upierać się przy pozowaniu na osobę, która bez najmniejszego problemu kontroluje wszystko w swoim życiu.
więcej w Cabines nr 37
Dorota Bury

Praca kosmetyczki to głównie czas spędzony na wykonywaniu zabiegów, ale jeśli jesteśmy także właścicielami lub menedżerami gabinetu, do naszych obowiązków należą także inne sprawy – dbanie o uzupełnianie zapasów kosmetyków, o wyposażenie, promocję gabinetu, kartoteki klientów, sprawy urzędowe itd. Jeśli nie potrafimy zorganizować sobie czasu, możemy zapomnieć o wolnych wieczorach, weekendach i wakacjach.
Umiejętność organizowania sobie czasu ma wiele zalet:
- mamy więcej czasu na przyjemności,
- praca jest wykonywana sprawniej i szybciej, co przekłada się na poprawę naszej opinii w oczach klientów i współpracowników oraz na korzyści finansowe,
- zyskujemy poczucie kontrolowania własnego życia, co chroni nas przed stresem.
Pierwsza, podstawowa zasada dobrej organizacji brzmi: notuj wszystko, co masz od zrobienia. Każdego ranka zanotuj kilka najważniejszych spraw do załatwienia (nie więcej niż 10, bo i tak nie zdołasz zrobić wszystkiego). Może brzmi to śmiesznie, ale jest pomocne. Mało kto potrafi zorganizować sobie wszystko „w głowie”.
Hierarchia obowiązków
Pewna historia opowiada o człowieku, który przyszedł do mędrca, skarżąc się, że nie ma na nic czasu, bo sprawy zawodowe pochłaniają go całkowicie. Mędrzec pomyślał chwilę, wziął dzban i włożył do niego kilka dużych kamieni. „To są sprawy najważniejsze” – rzekł. Potem dosypał trochę mniejszych kamieni. „Te sprawy są nieco mniej ważne”. Następnie dosypał do dzbana piasku. „To są sprawy, którym nie musisz poświęcać wiele uwagi”. Na koniec nalał wody. „To są sprawy nieistotne, ale decydujące o tym, czy życie jest przyjemne. Widzisz, dzban pozostał taki sam, ale wszystko się w nim zmieściło. Gdybyś spróbował zrobić na odwrót – najpierw nalać wody, a potem dosypać piasku, małych kamieni i dużych, nie zmieściłyby się”. Ta pouczająca historia daje do myślenia: Czy potrafimy oceniać, które sprawy są najważniejsze, a które mniej ważne i nieistotne? Jeśli tak, to nie mamy powodu do zmartwienia – organizacja czasu nie przysporzy nam żadnego problemu, ponieważ tak naprawdę problemy z organizacją czasu polegają nie na tym, że jest go za mało, tylko na tym, że nie potrafimy tworzyć hierarchii spraw do załatwienia. Podział obowiązków na ważniejsze i mniej ważne to prawdziwa sztuka. Często trudno odróżnić sprawy priorytetowe od tych, które mogą poczekać. Taka umiejętność przychodzi z czasem. Należy też umieć niektóre zadania odrzucać jako nieistotne. Chodzi o to, żeby dać sobie prawo do bycia zwykłym człowiekiem, a nie upierać się przy pozowaniu na osobę, która bez najmniejszego problemu kontroluje wszystko w swoim życiu.
więcej w Cabines nr 37
