Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Gemmoterapia - odgałęzienie fitoterapii
powrótFitoterapia
Gemmoterapia, czyli terapia pączkami roślin, powstała w latach 70., ale ciągle pozostaje mało znana. Tymczasem doskonale radzi sobie z wieloma chorobami, szczególnie z alergiami i niektórymi schorzeniami przewlekłymi, a z pewnością wspomaga ich leczenie.
Ogólna prezentacja
Gemmoterapia należy do wielkiej rodziny, jaką stanowi fitoterapia, której ideą jest zapobieganie chorobom i leczenie różnych zaburzeń zdrowia za pomocą roślin. Łacińskie słowo gemme oznacza zarazem „pączek” i „drogocenny kamień”. Gemmoterapia wykorzystuje wyłącznie tkanki zarodkowe świeżych roślin, drzew i krzewów, to znaczy pączki, młode gałązki i korzenie. Zarodki te, macerowane w mieszaninie wody, alkoholu i gliceryny, służą do produkcji roztworów, w których koncentrują się roślinne substancje aktywne: nazywamy je maceratami. Ich zalety są różne, zależnie od rośliny, która jest ich podstawą: czarna porzeczka dodaje energii, jodła łagodzi kaszel, głóg wzmacnia serce... Ponadto wiele produktów gemmoterapeutycznych ma działanie diuretyczne, drenujące i odtruwające. Zgodnie z tą teorią pączki roślin mają o wiele silniejsze właściwości niż pozostałe części dojrzałych roślin. Pączek, jako zarodek, ma w sobie potencjał rozwojowy całej rośliny, trochę jakby był jednocześnie korzeniem, pędem, liśćmi, kwiatami i owocami. Zawiera wysokie stężenie substancji aktywnych, takich jak hormony, oligoelementy, witaminy, minerały itd. Adepci gemmoterapii mówią również o „globalności” pączków. Tkanka zarodkowa oferuje nie tylko wyższe stężenie składników aktywnych, ale też spektrum działań o wiele szersze niż każda z części rośliny osobno. Na przykład pączek głogu, rośliny często wykorzystywanej w gemmoterapii, ma zarazem właściwości owocu (działanie na mięsień serca) i kwiatu (wpływ na rytm serca). Jeszcze bardziej sugestywny przykład – pączek lipy łąkorze- czy właściwości uspokajające kwiatu tego drzewa i oczyszczające oraz diuretyczne działanie bielu, delikatnej, białawej części, która co roku powstaje między twardym drewnem a korą. Z racji tych wszystkich czynników gemmoterapia jest czasem nazywana globalną fitoterapią.
Macerat
Wykorzystanie pączków roślinnych w tradycyjnej farmakopei sięga średniowiecza i ery alchemików. Posługiwano się szczególnie pączkami topoli, produkując maść, a także pączkami jodły w produkcji syropów na choroby dróg oddechowych. Ale dopiero w latach 60. XX wieku dr Pol Henry (1918– 1988), belgijski lekarz, zainspirował się odkryciami w dziedzinie zwierzęcych komórek zarodkowych, kładąc podwaliny działu lecznictwa, który nazwano fitoembrioterapią.
Lekarz ten opracował sposób ekstrahowania odpowiednich do roślinnych tkanek zarodkowych. Pączki roślin są macerowane w mieszaninie wody, alkoholu i gliceryny przez 21 dni, a następnie filtrowane. Otrzymaną substancję, nazywaną maceratem matką, można porównać z tynkturą matką, podstawą roztworów fitoterapeutycznych. Zażywa się ją zwykle rozpuszczoną w odrobinie wody: zazwyczaj 5–15 kropli dziennie (w jednej dawce lub dwóch – trzech w ciągu dnia).
W latach 70. dr Max Tétau, homeopata, przechrzcił fitoembrioterapię w gemmoterapię. Nazwa ta się przyjęła i została oficjalnie zaakceptowana. Dyscyplina ta zmieniła nie tylko nazwę, ale przejęła też zasady, które zbliżyły ją do homeopatii. Laboratoria oferują dziś w sprzedaży wyciągi z pączków roślinnych w postaci maceratów matek lub w postaci 1D – to znaczy roztworu o 10-krotnie mniejszym stężeniu niż oryginalny macerat.
więcej w Cabines nr 62
Dr Christine Vallée
Ogólna prezentacja
Gemmoterapia należy do wielkiej rodziny, jaką stanowi fitoterapia, której ideą jest zapobieganie chorobom i leczenie różnych zaburzeń zdrowia za pomocą roślin. Łacińskie słowo gemme oznacza zarazem „pączek” i „drogocenny kamień”. Gemmoterapia wykorzystuje wyłącznie tkanki zarodkowe świeżych roślin, drzew i krzewów, to znaczy pączki, młode gałązki i korzenie. Zarodki te, macerowane w mieszaninie wody, alkoholu i gliceryny, służą do produkcji roztworów, w których koncentrują się roślinne substancje aktywne: nazywamy je maceratami. Ich zalety są różne, zależnie od rośliny, która jest ich podstawą: czarna porzeczka dodaje energii, jodła łagodzi kaszel, głóg wzmacnia serce... Ponadto wiele produktów gemmoterapeutycznych ma działanie diuretyczne, drenujące i odtruwające. Zgodnie z tą teorią pączki roślin mają o wiele silniejsze właściwości niż pozostałe części dojrzałych roślin. Pączek, jako zarodek, ma w sobie potencjał rozwojowy całej rośliny, trochę jakby był jednocześnie korzeniem, pędem, liśćmi, kwiatami i owocami. Zawiera wysokie stężenie substancji aktywnych, takich jak hormony, oligoelementy, witaminy, minerały itd. Adepci gemmoterapii mówią również o „globalności” pączków. Tkanka zarodkowa oferuje nie tylko wyższe stężenie składników aktywnych, ale też spektrum działań o wiele szersze niż każda z części rośliny osobno. Na przykład pączek głogu, rośliny często wykorzystywanej w gemmoterapii, ma zarazem właściwości owocu (działanie na mięsień serca) i kwiatu (wpływ na rytm serca). Jeszcze bardziej sugestywny przykład – pączek lipy łąkorze- czy właściwości uspokajające kwiatu tego drzewa i oczyszczające oraz diuretyczne działanie bielu, delikatnej, białawej części, która co roku powstaje między twardym drewnem a korą. Z racji tych wszystkich czynników gemmoterapia jest czasem nazywana globalną fitoterapią.
Macerat
Wykorzystanie pączków roślinnych w tradycyjnej farmakopei sięga średniowiecza i ery alchemików. Posługiwano się szczególnie pączkami topoli, produkując maść, a także pączkami jodły w produkcji syropów na choroby dróg oddechowych. Ale dopiero w latach 60. XX wieku dr Pol Henry (1918– 1988), belgijski lekarz, zainspirował się odkryciami w dziedzinie zwierzęcych komórek zarodkowych, kładąc podwaliny działu lecznictwa, który nazwano fitoembrioterapią.
Lekarz ten opracował sposób ekstrahowania odpowiednich do roślinnych tkanek zarodkowych. Pączki roślin są macerowane w mieszaninie wody, alkoholu i gliceryny przez 21 dni, a następnie filtrowane. Otrzymaną substancję, nazywaną maceratem matką, można porównać z tynkturą matką, podstawą roztworów fitoterapeutycznych. Zażywa się ją zwykle rozpuszczoną w odrobinie wody: zazwyczaj 5–15 kropli dziennie (w jednej dawce lub dwóch – trzech w ciągu dnia).
W latach 70. dr Max Tétau, homeopata, przechrzcił fitoembrioterapię w gemmoterapię. Nazwa ta się przyjęła i została oficjalnie zaakceptowana. Dyscyplina ta zmieniła nie tylko nazwę, ale przejęła też zasady, które zbliżyły ją do homeopatii. Laboratoria oferują dziś w sprzedaży wyciągi z pączków roślinnych w postaci maceratów matek lub w postaci 1D – to znaczy roztworu o 10-krotnie mniejszym stężeniu niż oryginalny macerat.
więcej w Cabines nr 62
