Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Morskie terapie
powrótWiedza
Teoria ewolucji głosi, że życie „wyszło” z morza. To właśnie w pra-morzu przed milionami lat powstały najbardziej prymitywne żywe formy jednokomórkowe, które dały początek bardziej złożonym organizmom wielokomórkowym. Z czasem niektóre z nich opuściły morze i stały się istotami lądowymi, gdzie ulegały dalszej specjalizacji. Aż wreszcie, na końcu tej „drabiny życia”, pojawił się... człowiek. Mamy więc zapisaną w sobie morską historię życia – w naszych genach tkwi zapewne pamięć o niej. Być może dlatego wszystko, co z morzem związane, sprawia nam wielką przyjemność, daje spokój i ukojenie oraz korzystnie wpływa na nasze zdrowie i urodę.
Czytając mitologię grecką i rzymską, trudno oprzeć się wrażeniu, że kobieca uroda ma również morski rodowód. Przecież w morzu urodziła się piękna Afrodyta, grecka bogini piękności, miłości i pożądania (rzymska Wenus), opiekunka żeglarzy – wyłoniła się z piany morskiej w pobliżu wyspy Cypr. Jej imię wywodzi się od sposobu urodzenia, ponieważ „aphros” to po grecku „piana morska”. Bogini, zanim dotarła na Olimp, pływała po morzu w muszli, przystrojona w perły i płaszcz barwny jak tęcza. Woda w kosmetologii ma znaczenie wprost nieocenione. Bardzo modny obecnie trend spa (sanus per aquam – zdrowie dzięki wodzie) opiera się na zabiegach wykorzystujących terapeutyczne i upiększające właściwości wody oraz tego, co ma z nią związek, m.in. rośliny wodne. Wyspecjalizowaną formą spa jest talasoterapia (nazwa pochodzi od greckiego „thalassa”, czyli „morze”), która stosuje wyłącznie składniki pochodzenia morskiego, takie jak: woda morska, sól, błoto, piasek, rośliny i zwierzęta morskie oraz ich wytwory, a także klimat morski. Różnorodne zabiegi oferuje wiele ośrodków spa i gabinetów odnowy biologicznej, ale najlepsza jest terapia morska w warunkach naturalnych.
Woda morska
Jest wspaniale wyposażonym laboratorium natury. Pod względem różnorodności oraz zawartości minerałów i pierwiastków śladowych nie ma sobie równych. Znajdujemy tu niemal wszystkie pierwiastki chemiczne występujące na Ziemi. Takie bogactwo sprawia, że morze jest nadzwyczajnym eliksirem dla naszego ciała i skóry. Powierzchnia kuli ziemskiej składa się w 75% z wody, a w 25% z substancji stałych. Dokładnie takie same proporcje występują w ludzkim organizmie. Skład chemiczny wody morskiej jest przy tym bardzo zbliżony do składu ludzkiego osocza krwi oraz innych płynów tkankowych, a także do płynu owodniowego, w którym rozwija się zarodek ludzki. Zatem najwcześniejsze etapy swojego życia spędzamy w środowisku wodnym o składzie wody morskiej. Czyż nie odtwarzamy w ten sposób swoich prapoczątków? Czy mogą istnieć bardziej przekonujące dowody na nasz genealogiczny związek z morzem? Kąpiele w morzu oraz jego szum dają nam odprężenie psychiczne, przyspieszają procesy leczenia, przywracają „harmonię płynów” w organizmie. Uderzenia fal o ciało to swoisty hydromasaż, pod wpływem którego woda w naszym ciele pulsuje w rytmie morza, a to dodaje nam sił witalnych i zdrowia. Zwolennicy naturalnych metod leczenia uważają, że zakłócenie tego rytmu oznacza chorobę. Kąpiele w Bałtyku mają dodatkowy atut – skład mineralny wody w połączeniu z jej dość niską temperaturą wzmagają krążenie krwi i tempo przemiany materii, co daje dobry efekt odchudzający, zwłaszcza jeżeli pływamy i gimnastykujemy się w wodzie. W ramach terapii można także pić wodę morską, ale nie więcej niż 1 litr na dobę (jeżeli mamy pewność, że jest wolna od zanieczyszczeń). Wysokie stężenia anionów chlorkowych, siarczynowych i węglanowych nadają jej specyficzny i niezbyt przyjemny smak, który można złagodzić dodatkiem soku. Ostatnie badania udowodniły, że w surowej wodzie morskiej giną niektóre bakterie chorobotwórcze, co świadczy o jej właściwościach antybiotycznych. Słona woda morska ma też właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Zapewne w ten sposób ocean chroni żyjące w nim organizmy, a przy okazji korzysta też człowiek.
Sól morska – wspaniały kosmetyk i doskonała odżywka dla skóry
Ma działanie wielostronne:
-
wspomaga leczenie trądziku, ponieważ normalizuje produkcję łoju i działa antybakteryjnie;
-
jest doskonała do walki z cellulitem i nadwagą, ponieważ uwalnia skórę z toksyn i przyspiesza przemianę materii w tkance podskórnej;
-
poprawia kondycję włókien kolagenowych i elastynowych, dzięki czemu wygładza, uelastycznia i ujędrnia skórę;
-
nawilża, poprawia ukrwienie, dotlenienia i odżywia skórę.
Testy kliniczne wykazały, że minerały zawarte w soli morskiej są przez skórę doskonale tolerowane, wnikają w jej głębsze warstwy i są w najwyższym stopniu absorbowane.
Sól morska zawiera ponad 80 pierwiastków chemicznych, z których 21 jest niezbędnych do życia. Wiele z nich ma też znaczenie kosmetyczne:
-
jod – przyspiesza przemianę materii, usprawnia pracę układu krążenia, pobudza tarczycę do produkcji hormonów;
-
magnez – działa antystresowo, kontroluje tempo podziałów komórkowych w naskórku;
-
wapń – aktywuje syntezę ceramidów w naskórku;
-
sód i potas – regulują gospodarkę wodną w organizmie i skórze;
-
miedź – kontroluje aktywność systemów antyrodnikowych;
-
selen – antyoksydant, wspomaga neutralizację toksyn;
-
fosfor – reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową;
-
brom – silny antyseptyk.
Wakacyjną kurację morską możemy kontynuować w swojej łazience, stosując 2-3 razy w tygodniu kąpiele solankowe (ok. 0,5 kg soli na wannę ciepłej wody). Kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 30 minut. Potem trzeba koniecznie skórę natłuścić i odpocząć przez 20 minut. Grube kryształki soli morskiej doskonale sprawdzają się także jako oczyszczający, odżywiający skórę i ujędrniający peeling. W tym celu poleca się nacieranie ciała miksturą sporządzoną z 1 łyżki soli morskiej i 2 łyżek oleju roślinnego lub balsamu do ciała. Sól morska ma ponadto właściwości zmiękczające, a to może być ratunkiem dla zniszczonych stóp ze zgrubiałym naskórkiem. 2-3 razy w tygodniu należy wykonać kąpiel stóp w roztworze soli (garść soli rozpuścić w niezbyt gorącej wodzie). Raz w tygodniu po takiej kąpieli trzeba zetrzeć skórę tarką.
więcej w Cabines nr 32
dr Elżbieta Kowalska-Wochna

Czytając mitologię grecką i rzymską, trudno oprzeć się wrażeniu, że kobieca uroda ma również morski rodowód. Przecież w morzu urodziła się piękna Afrodyta, grecka bogini piękności, miłości i pożądania (rzymska Wenus), opiekunka żeglarzy – wyłoniła się z piany morskiej w pobliżu wyspy Cypr. Jej imię wywodzi się od sposobu urodzenia, ponieważ „aphros” to po grecku „piana morska”. Bogini, zanim dotarła na Olimp, pływała po morzu w muszli, przystrojona w perły i płaszcz barwny jak tęcza. Woda w kosmetologii ma znaczenie wprost nieocenione. Bardzo modny obecnie trend spa (sanus per aquam – zdrowie dzięki wodzie) opiera się na zabiegach wykorzystujących terapeutyczne i upiększające właściwości wody oraz tego, co ma z nią związek, m.in. rośliny wodne. Wyspecjalizowaną formą spa jest talasoterapia (nazwa pochodzi od greckiego „thalassa”, czyli „morze”), która stosuje wyłącznie składniki pochodzenia morskiego, takie jak: woda morska, sól, błoto, piasek, rośliny i zwierzęta morskie oraz ich wytwory, a także klimat morski. Różnorodne zabiegi oferuje wiele ośrodków spa i gabinetów odnowy biologicznej, ale najlepsza jest terapia morska w warunkach naturalnych.
Woda morska
Jest wspaniale wyposażonym laboratorium natury. Pod względem różnorodności oraz zawartości minerałów i pierwiastków śladowych nie ma sobie równych. Znajdujemy tu niemal wszystkie pierwiastki chemiczne występujące na Ziemi. Takie bogactwo sprawia, że morze jest nadzwyczajnym eliksirem dla naszego ciała i skóry. Powierzchnia kuli ziemskiej składa się w 75% z wody, a w 25% z substancji stałych. Dokładnie takie same proporcje występują w ludzkim organizmie. Skład chemiczny wody morskiej jest przy tym bardzo zbliżony do składu ludzkiego osocza krwi oraz innych płynów tkankowych, a także do płynu owodniowego, w którym rozwija się zarodek ludzki. Zatem najwcześniejsze etapy swojego życia spędzamy w środowisku wodnym o składzie wody morskiej. Czyż nie odtwarzamy w ten sposób swoich prapoczątków? Czy mogą istnieć bardziej przekonujące dowody na nasz genealogiczny związek z morzem? Kąpiele w morzu oraz jego szum dają nam odprężenie psychiczne, przyspieszają procesy leczenia, przywracają „harmonię płynów” w organizmie. Uderzenia fal o ciało to swoisty hydromasaż, pod wpływem którego woda w naszym ciele pulsuje w rytmie morza, a to dodaje nam sił witalnych i zdrowia. Zwolennicy naturalnych metod leczenia uważają, że zakłócenie tego rytmu oznacza chorobę. Kąpiele w Bałtyku mają dodatkowy atut – skład mineralny wody w połączeniu z jej dość niską temperaturą wzmagają krążenie krwi i tempo przemiany materii, co daje dobry efekt odchudzający, zwłaszcza jeżeli pływamy i gimnastykujemy się w wodzie. W ramach terapii można także pić wodę morską, ale nie więcej niż 1 litr na dobę (jeżeli mamy pewność, że jest wolna od zanieczyszczeń). Wysokie stężenia anionów chlorkowych, siarczynowych i węglanowych nadają jej specyficzny i niezbyt przyjemny smak, który można złagodzić dodatkiem soku. Ostatnie badania udowodniły, że w surowej wodzie morskiej giną niektóre bakterie chorobotwórcze, co świadczy o jej właściwościach antybiotycznych. Słona woda morska ma też właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Zapewne w ten sposób ocean chroni żyjące w nim organizmy, a przy okazji korzysta też człowiek.
Sól morska – wspaniały kosmetyk i doskonała odżywka dla skóry
Ma działanie wielostronne:
- wspomaga leczenie trądziku, ponieważ normalizuje produkcję łoju i działa antybakteryjnie;
- jest doskonała do walki z cellulitem i nadwagą, ponieważ uwalnia skórę z toksyn i przyspiesza przemianę materii w tkance podskórnej;
- poprawia kondycję włókien kolagenowych i elastynowych, dzięki czemu wygładza, uelastycznia i ujędrnia skórę;
- nawilża, poprawia ukrwienie, dotlenienia i odżywia skórę.
Testy kliniczne wykazały, że minerały zawarte w soli morskiej są przez skórę doskonale tolerowane, wnikają w jej głębsze warstwy i są w najwyższym stopniu absorbowane.
Sól morska zawiera ponad 80 pierwiastków chemicznych, z których 21 jest niezbędnych do życia. Wiele z nich ma też znaczenie kosmetyczne:
- jod – przyspiesza przemianę materii, usprawnia pracę układu krążenia, pobudza tarczycę do produkcji hormonów;
- magnez – działa antystresowo, kontroluje tempo podziałów komórkowych w naskórku;
- wapń – aktywuje syntezę ceramidów w naskórku;
- sód i potas – regulują gospodarkę wodną w organizmie i skórze;
- miedź – kontroluje aktywność systemów antyrodnikowych;
- selen – antyoksydant, wspomaga neutralizację toksyn;
- fosfor – reguluje gospodarkę kwasowo-zasadową;
- brom – silny antyseptyk.
Wakacyjną kurację morską możemy kontynuować w swojej łazience, stosując 2-3 razy w tygodniu kąpiele solankowe (ok. 0,5 kg soli na wannę ciepłej wody). Kąpiel nie powinna trwać dłużej niż 30 minut. Potem trzeba koniecznie skórę natłuścić i odpocząć przez 20 minut. Grube kryształki soli morskiej doskonale sprawdzają się także jako oczyszczający, odżywiający skórę i ujędrniający peeling. W tym celu poleca się nacieranie ciała miksturą sporządzoną z 1 łyżki soli morskiej i 2 łyżek oleju roślinnego lub balsamu do ciała. Sól morska ma ponadto właściwości zmiękczające, a to może być ratunkiem dla zniszczonych stóp ze zgrubiałym naskórkiem. 2-3 razy w tygodniu należy wykonać kąpiel stóp w roztworze soli (garść soli rozpuścić w niezbyt gorącej wodzie). Raz w tygodniu po takiej kąpieli trzeba zetrzeć skórę tarką.
więcej w Cabines nr 32
