Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Floating - relaks w ciemności
powrótSpa & wellness
Deprywacja sensoryczna to stan, w którym organizm pozbawiony jest bodźców albo są one zredukowane do minimum. Idealnym miejscem do wprowadzania w ten stan są specjalnie skonstruowane kabiny (floating tanks), w których panuje neutralna temperatura, nie dociera światło ani dźwięki. Na Zachodzie służą one osobom pragnącym zrelaksować się, zneutralizować skutki codziennego stresu i przeżyć spotkanie z samym sobą. W Polsce wykorzystanie relaksujących właściwości deprywacji sensorycznej nie jest jeszcze rozpowszechnione.
Zdjęcia - FloatInn
Metodę wymyślił amerykański psycholog John Lilly w latach 60. XX wieku. Interesowały go powiązania między medytacją a fizjologią i psychologią. Odkrył, że dzięki deprywacji sensorycznej możliwe jest wejście w stan relaksacji tak głębokiej, jaką osiąga się zwykle dzięki długotrwałej medytacji. A wszystko to w zaledwie kilka minut. Naukowcy z NASA za pomocą deprywacji sensorycznej sprawdzają predyspozycje przyszłych astronautów do przebywania w stanie nieważkości i w izolacji.
Jak, gdzie i po co
Kabiny do deprywacji istnieją od późnych lat XX wieku m.in. w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, z pewnością znajdą też zwolenników w naszym kraju – nurt spa i wellness ma się u nas całkiem dobrze, dlatego wszelkie nowinki ułatwiające relaksację powinny zainteresować właścicieli ośrodków oraz potencjalnych klientów. Kabina do deprywacji może mieć postać sporego pomieszczenia o powierzchni nawet 25 m2 albo mniejszej kapsuły o wymiarach odpowiadających wielkości dorosłego człowieka. W środku znajduje się basen wypełniony na około 25-30 cm wysokości wodą z solą Epsom (siarczan magnezu). Sól Epsom podnosi gęstość wody, ułatwiając unoszenie się na niej, i czyni ją przyjemną w dotyku. Za sprawą zawartych w niej minerałów dodatkowo korzystnie wpływa na skórę - podobnie jak woda z Morza Martwego. Woda ma temperaturę ludzkiego ciała, dzięki czemu nie odczuwa się silnych wrażeń termicznych. W kabinie jest ciemno (światło jest stłumione) i cicho. Ciało unoszące się na wodzie nie odczuwa swojego ciężaru, znikają napięcia i mięśnie rozluźniają się. To prawdziwa ulga. Zmysły również odpoczywają, ponieważ nie docierają do nich niemal żadne bodźce.
Pobyt w takich warunkach ma bardzo pozytywny wpływ na ciało i psychikę:
-
usuwa stres fizyczny i psychiczny
-
łagodzi ból
-
stymuluje krążenie krwi
-
stymuluje krążenie krwi
-
pobudza produkcję endorfin i stymuluje usuwanie hormonów stresu
-
wprowadza w stan głębokiej relaksacji
-
odpręża mięśnie
-
przyspiesza leczenie kontuzji
-
przywraca energię.
Badania przeprowadzona na studentach wykazały, że po sesji deprywacji sensorycznej byli oni bardziej kreatywni, łatwiej się koncentrowali i szybciej przyswajali oraz zapamiętywali informacje. Również sportowcy osiągają lepsze wyniki po sesji we floating tank, to znakomita firma wypoczynku po zawodach – wycisza, redukuje bóle stawów i mięśni. Poleca się je także ludziom zestresowanym, nękanym bezsennością, odczuwającym lęk i cierpiącym z powodu objawów „jet- -lag” (nieprzyjemne odczucia związane ze zmianą stref czasowych). Robi się także sesje z nagraniami motywującymi, dzięki którym ludzie łatwiej rzucają palenie, stają się bardziej pewni siebie, uczą się języków obcych itp.
Sesje trwają zwykle około godziny. Po 15 minutach wchodzi się w stan głębokiej relaksacji. Stan odprężenia i uczucie świeżości utrzymują się jeszcze przez następny dzień.
więcej w Cabines nr 31
Zdjęcia użyte w artykule są własnością firmy Floataway, której przedstawicielem generalnym w Polsce jest firma FloatInn.

Metodę wymyślił amerykański psycholog John Lilly w latach 60. XX wieku. Interesowały go powiązania między medytacją a fizjologią i psychologią. Odkrył, że dzięki deprywacji sensorycznej możliwe jest wejście w stan relaksacji tak głębokiej, jaką osiąga się zwykle dzięki długotrwałej medytacji. A wszystko to w zaledwie kilka minut. Naukowcy z NASA za pomocą deprywacji sensorycznej sprawdzają predyspozycje przyszłych astronautów do przebywania w stanie nieważkości i w izolacji.
Jak, gdzie i po co
Kabiny do deprywacji istnieją od późnych lat XX wieku m.in. w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, z pewnością znajdą też zwolenników w naszym kraju – nurt spa i wellness ma się u nas całkiem dobrze, dlatego wszelkie nowinki ułatwiające relaksację powinny zainteresować właścicieli ośrodków oraz potencjalnych klientów. Kabina do deprywacji może mieć postać sporego pomieszczenia o powierzchni nawet 25 m2 albo mniejszej kapsuły o wymiarach odpowiadających wielkości dorosłego człowieka. W środku znajduje się basen wypełniony na około 25-30 cm wysokości wodą z solą Epsom (siarczan magnezu). Sól Epsom podnosi gęstość wody, ułatwiając unoszenie się na niej, i czyni ją przyjemną w dotyku. Za sprawą zawartych w niej minerałów dodatkowo korzystnie wpływa na skórę - podobnie jak woda z Morza Martwego. Woda ma temperaturę ludzkiego ciała, dzięki czemu nie odczuwa się silnych wrażeń termicznych. W kabinie jest ciemno (światło jest stłumione) i cicho. Ciało unoszące się na wodzie nie odczuwa swojego ciężaru, znikają napięcia i mięśnie rozluźniają się. To prawdziwa ulga. Zmysły również odpoczywają, ponieważ nie docierają do nich niemal żadne bodźce.
Pobyt w takich warunkach ma bardzo pozytywny wpływ na ciało i psychikę:
- usuwa stres fizyczny i psychiczny
- łagodzi ból
- stymuluje krążenie krwi
- stymuluje krążenie krwi
- pobudza produkcję endorfin i stymuluje usuwanie hormonów stresu
- wprowadza w stan głębokiej relaksacji
- odpręża mięśnie
- przyspiesza leczenie kontuzji
- przywraca energię.
Badania przeprowadzona na studentach wykazały, że po sesji deprywacji sensorycznej byli oni bardziej kreatywni, łatwiej się koncentrowali i szybciej przyswajali oraz zapamiętywali informacje. Również sportowcy osiągają lepsze wyniki po sesji we floating tank, to znakomita firma wypoczynku po zawodach – wycisza, redukuje bóle stawów i mięśni. Poleca się je także ludziom zestresowanym, nękanym bezsennością, odczuwającym lęk i cierpiącym z powodu objawów „jet- -lag” (nieprzyjemne odczucia związane ze zmianą stref czasowych). Robi się także sesje z nagraniami motywującymi, dzięki którym ludzie łatwiej rzucają palenie, stają się bardziej pewni siebie, uczą się języków obcych itp.
Sesje trwają zwykle około godziny. Po 15 minutach wchodzi się w stan głębokiej relaksacji. Stan odprężenia i uczucie świeżości utrzymują się jeszcze przez następny dzień.
więcej w Cabines nr 31