Chcesz schudnąć? Kup sobie zegarek

powrót

Dietetyka

Czyli jak pójść na randkę, nie umrzeć na niej z głodu, zaliczyć wizytę w Disneylandzie i jeszcze zdążyć do piekarni po świeże bułki.
rejuvi cosmetics
Chcesz schudnąć? Kup sobie zegarek

„Śniadanie zjedz jak król, obiad jak książę, a kolację oddaj wrogowi... lub myszom” – głosi ludowe porzekadło. Okazuje się, że w mądrości gminu tkwi wielka prawda. Bo to, o czym nasze babki wiedziały od dawna, przekazując wiedzę tajemną z pokolenia na pokolenie, naukowcy dopiero teraz odkrywają, i to nie przy pomocy magicznej kuli czy czarnego kota, ale… myszy.

Pora jedzenia ważniejsza niż ilość

Jak wieść niesie, naukowcy z Salk Institute for Biological Studies udowodnili, że myszy, które jadły posiłki o stałych porach, były zdrowsze od myszy spożywających taką samą liczbę kalorii przez całą dobę. Co więcej, gryzonie z grupy badanej miały tylko 8 godzin na spożycie posiłków. Po tym czasie nic i basta! Myszy szły na odwyk jedzeniowy aż do następnego dnia. Ważne jest tu słowo „dzień”, bo nie dość, że regularne posiłki, że tylko 8 godzin na ich spożycie, to jeszcze ta sama pora DNIA, a nie nocy. Adiós, romantyczne kolacje przy świecach, farewell, biesiady do białego rana. Teraz, jeśli zechcemy z ukochanym zjeść romantyczną kolację, to lepiej jak Julia przeciągnijmy rendez-vous do rana, a potem czarującym głosem zawołajmy: „Już świta, Romeo, skocz po bułki”. Rano bowiem z czystym sumieniem możemy zacząć zajadać się francuskimi rogalikami, świeżutkimi pączkami z nadzieniem z dzikiej róży, latté z bitą śmietanką lub gorącą czekoladą oraz wszelakimi frykasami. Bo okazuje się, że myszy nie były żywione jakimiś tam kiełkami i trocinami (tj. mieszanką płatków zbożowych), ale wcale kalorycznym jedzeniem, w którym aż 60% kalorii pochodziło z tłuszczu. Zobaczmy to oczami wyobraźni: dwie grupy myszy były na takiej samej diecie, spożywały taką samą liczbę kalorii, ale tylko myszy, których posiłki objęte były limitem czasowym, miały niższy poziom cholesterolu i niższe stężenie glukozy we krwi. Co za tym idzie, ustrzegły się otyłości, hiperinsulinemii, stłuszczenia wątroby i stanów zapalnych, a także poprawiła im się koordynacja motoryczna. Czyli po prostu – były zdrowsze.

Czyż można chcieć więcej?

Niestety, jak twierdzi Megumi Hatori, główny autor badań, rezultaty nie oznaczają wcale, że teraz możemy rzucić się na śmieciowe jedzenie, bo zdrowiu jest to obojętne (au revoir, pączki, do widzenia, smażone na bekonie jajka, adieu, słodki Romeo), ale to, że organizm, który w nocy pości, łatwiej radzi sobie z walką ze skutkami niezdrowego jedzenia w ciągu dnia.

Praca o nieregularnych porach sprzyja cukrzycy i otyłości

Gdyby Julia bardziej dbała o urodę, to w nocy by spała, a nie przyjmowała absztyfikanta, gdyż nic tak nie sprzyja zdrowiu jak sen, chyba że… Równie ważna w zachowaniu zdrowia i sylwetki co pora posiłku jest jego regularność. Osoby pracujące o nieregularnych porach, zaburzających dobowy cykl organizmu, lub śpiące mało i nieregularnie, znacznie częściej narażone są na cukrzycę i otyłość. Przynajmniej takie wyniki badań przedstawili angielscy naukowcy. W Brigham and Women’s Hospital przeprowadzono badania, w których uczestniczyło 21 zdrowych ochotników. Uczestnicy na czas trwania 6-tygodniowego eksperymentu zostali umieszczeni w laboratorium, gdzie badano czas snu, dietę oraz pozostałe aktywności. Na początku badani mogli spać optymalną dla nich liczbę godzin. Po tym czasie nastąpił 3-tygodniowy okres, w którym spali po 5-6 godzin na dobę o różnych porach dnia i nocy. Na końcu eksperymentu na 9 dni wrócili do regularnego, niczym nie zmąconego snu. Naukowcy udowodnili, że zaburzona pora snu oraz spanie niewystarczającą liczbę godzin zmniejszają u uczestników tempo metabolizmu w spoczynku. Co więcej, w tym czasie zwiększa się również stężenie glukozy we krwi po posiłkach na skutek słabego wydzielania insuliny przez trzustkę, a stąd już niedaleko do syndromu metabolicznego, który może spowodować cukrzycę.

więcej w Cabines nr 53

Xenia Chudy
publikacje Cabines 53
do góry | powrót