Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Jak komunikować się z klientem z mężczyzną
powrótMarketing
Podczas tegorocznych targów Mondial Spa&Beauté Dominik Pierson mówił o tym, by przyjrzeć się uważniej klienteli męskiej salonów kosmetycznych. Nie tylko ich oczekiwania względem usług kosmetycznych są inne niż oczekiwania kobiet, ale i sposób mówienia różni się od kobiecego
Męska uroda w liczbach
-
Co piąty mężczyzna we Francji deklaruje, że dba o skórę (21%).
-
Co trzeci wie, że mydło wysusza skórę (33%).
-
Prawie co dziesiąty używa kremu nawilżającego (9,1%).
-
Co dwudziesty używa kremu do rąk (4,9%).
-
3,9% stosuje balsam do ciała.
-
2,7% używa środka do czyszczenia twarzy.
-
2,2% używa kremu odżywczego.
-
1,1% używa kremów przeciwzmarszczkowych.
-
56% mówi, że interesuje się stanem swojej skóry.
-
64% tak samo dba o ciało, jak i o twarz.
Kto kupuje kosmetyki?
-
49% mężczyzn samodzielnie kupuje produkty do golenia.
-
42% kupuje dezodoranty.
-
39% - kremy nawilżające.
-
36% - produkty do stylizacji włosów.
-
35% - szampony.
-
31% - produkty do mycia.
Sporo zakupów odbywa się przez internet.
Strojnisie w spodniach
Wbrew powszechnej opinii, mężczyźni od wieków dbali o urodę. Starożytni Egipcjanie malowali oczy i wiele czasu poświęcali swemu ciału. Mężczyźni z afrykańskich plemion i australijscy aborygeni chronili skórę i włosy przed słońcem. Starożytni Rzymianie chodzili do łaźni, prekursorów współczesnych ośrodków spa. Królowie się malowali, perfumowali, pudrowali. Dzisiaj dbanie o skórę jest naprawdę proste: golenie jest szybkie i delikatne, środki myjące dostępne w wielu wariantach, włosy się strzyże i modeluje. To niezbędne minimum pielęgnacyjne. Od mężczyzn oczekuje się wręcz wyglądu świadczącego o tym, że nie lekceważy on własnego wizerunku - twarz powinna być wypoczęta, zadbana, o ładnym kolorycie, ciało szczupłe i opalone. Pomoc kosmetyczki może tu być naprawdę cenna, ale mężczyźni obawiają się braku zrozumienia. Mimo odwagi, którą przypisuje się tradycyjnie mężczyznom, wielu z nich wobec kosmetyczek wykazujących wiedzę i fachowość w swoim zawodzie czuje się onieśmielonych. Zwłaszcza gdy gabinet i jego urządzenie są typowo kobiece, a w poczekalni dodatkowo siedzi kilka pań.
Mężczyzna w gabinecie - instrukcja obsługi
Nieznajomość żargonu kosmetycznego i terminologii z tej dziedziny może zniechęcać panów, dlatego należy im wszystko wyjaśniać i starać się używać zrozumiałych określeń. Zadając pytanie, należy unikać ogólników: "Jak reaguje skóra?..." na rzecz konkretów: "Czy skóra piecze po goleniu? Czy pojawiają się czerwone plamy?". Dla mężczyzn nie ma półcieni ani "być może" - musi być zdecydowane "tak" albo "nie", czerń lub biel. W rozmowie telefonicznej wasz głos powinien być życzliwy, z wyczuwalnym uśmiechem, a sposób mówienia jasny i zwięzły. Informacje pisane, np. przesyłane pocztą internetową, powinny być w kolorach raczej ciemnych: czarny, ciemnofioletowy, chrom, niebieski. Kiedy klient przychodzi do gabinetu, lepiej porozmawiać z nim na osobności. To pomoże wytworzyć klimat zaufania i łatwiej będzie osiągnąć porozumienie.
Dominique Pierson

Męska uroda w liczbach
- Co piąty mężczyzna we Francji deklaruje, że dba o skórę (21%).
- Co trzeci wie, że mydło wysusza skórę (33%).
- Prawie co dziesiąty używa kremu nawilżającego (9,1%).
- Co dwudziesty używa kremu do rąk (4,9%).
- 3,9% stosuje balsam do ciała.
- 2,7% używa środka do czyszczenia twarzy.
- 2,2% używa kremu odżywczego.
- 1,1% używa kremów przeciwzmarszczkowych.
- 56% mówi, że interesuje się stanem swojej skóry.
- 64% tak samo dba o ciało, jak i o twarz.
Kto kupuje kosmetyki?
- 49% mężczyzn samodzielnie kupuje produkty do golenia.
- 42% kupuje dezodoranty.
- 39% - kremy nawilżające.
- 36% - produkty do stylizacji włosów.
- 35% - szampony.
- 31% - produkty do mycia.
Sporo zakupów odbywa się przez internet.
Strojnisie w spodniach
Wbrew powszechnej opinii, mężczyźni od wieków dbali o urodę. Starożytni Egipcjanie malowali oczy i wiele czasu poświęcali swemu ciału. Mężczyźni z afrykańskich plemion i australijscy aborygeni chronili skórę i włosy przed słońcem. Starożytni Rzymianie chodzili do łaźni, prekursorów współczesnych ośrodków spa. Królowie się malowali, perfumowali, pudrowali. Dzisiaj dbanie o skórę jest naprawdę proste: golenie jest szybkie i delikatne, środki myjące dostępne w wielu wariantach, włosy się strzyże i modeluje. To niezbędne minimum pielęgnacyjne. Od mężczyzn oczekuje się wręcz wyglądu świadczącego o tym, że nie lekceważy on własnego wizerunku - twarz powinna być wypoczęta, zadbana, o ładnym kolorycie, ciało szczupłe i opalone. Pomoc kosmetyczki może tu być naprawdę cenna, ale mężczyźni obawiają się braku zrozumienia. Mimo odwagi, którą przypisuje się tradycyjnie mężczyznom, wielu z nich wobec kosmetyczek wykazujących wiedzę i fachowość w swoim zawodzie czuje się onieśmielonych. Zwłaszcza gdy gabinet i jego urządzenie są typowo kobiece, a w poczekalni dodatkowo siedzi kilka pań.
Mężczyzna w gabinecie - instrukcja obsługi
Nieznajomość żargonu kosmetycznego i terminologii z tej dziedziny może zniechęcać panów, dlatego należy im wszystko wyjaśniać i starać się używać zrozumiałych określeń. Zadając pytanie, należy unikać ogólników: "Jak reaguje skóra?..." na rzecz konkretów: "Czy skóra piecze po goleniu? Czy pojawiają się czerwone plamy?". Dla mężczyzn nie ma półcieni ani "być może" - musi być zdecydowane "tak" albo "nie", czerń lub biel. W rozmowie telefonicznej wasz głos powinien być życzliwy, z wyczuwalnym uśmiechem, a sposób mówienia jasny i zwięzły. Informacje pisane, np. przesyłane pocztą internetową, powinny być w kolorach raczej ciemnych: czarny, ciemnofioletowy, chrom, niebieski. Kiedy klient przychodzi do gabinetu, lepiej porozmawiać z nim na osobności. To pomoże wytworzyć klimat zaufania i łatwiej będzie osiągnąć porozumienie.
