Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Termoluminessence - nowa koncepcja wellness
powrótSpa & wellness
Rynek spa & wellness wzbogaca się ciągle o coraz to nowe wynalazki - wielofunkcyjne kapsuły, które po naciśnięciu guzika przenoszą w świat różnych doznań. W niniejszym artykule prezentujemy koncepcję termoluminessence, zabiegu z wykorzystaniem urządzenia, które działa na kilka zmysłów jednocześnie, sprowadzając głębokie, pełne odprężenie. Termo- wskazuje na działanie termiczne, -lumin- odnosi się do światła, a essence - do olejków esencjonalnych.
Piękno płynące ze spokoju
Dobra kosmetyczka jest mistrzynią w pielęgnacji ciała i choć swobodnie posługuje się kosmetykami oraz aparaturą, to zdaje sobie również sprawę z tego, że na wygląd wpływ ma także samopoczucie. Każdy doskonale wie, jak promienna i piękna wydaje się twarz uśmiechnięta i spokojna, a jak szpecący jest wyraz gniewu, napięcia i zmęczenia. Cała sylwetka osoby rozluźnionej wygląda pięknie, w przeciwieństwie do sylwetki kogoś, kto jest przepracowany i przytłoczony w niemal dosłownym sensie problemami. Cała idea współczesnego spa i wellness nastawiona jest właśnie na pomoc takim osobom, a ponieważ w naszym świecie ceni się szybkość działania i oszczędność czasu, stąd tendencja do wybierania zabiegów niejako "wielofunkcyjnych" i tworzenia urządzeń, które działają wielokierunkowo.
Zdając sobie doskonale sprawę z tych faktów, Galya Ortega i Dominique Horeau wymyślili zabieg z użyciem urządzenia emitującego ciepło, promienie podczerwone, kolorowe światła i przyjemny zapach. Jedno urządzenie wspomaga znakomicie pracę kosmetyczki. "Termoluminessence to owoc naszych obserwacji i doświadczeń w dziedzinie wellness. Stwierdziliśmy, że w świecie opanowanym przez stres i pośpiech tylko globalne działanie, spersonalizowane i ukierunkowane na wszystkie zmysły zapewni skuteczność i harmonię" - mówią autorzy koncepcji urządzenia.
Cel: oko, skóra, nos
Urządzenie opracowane przez Ortegę i Horeau wywiera efekt termiczny poprzez emisję promieni podczerwonych typu A (czyli krótkich), emituje też kolorowe światła i aromaty olejków esencjonalnych. Mamy więc pobudzenie aż trzech zmysłów - wzroku, powonienia i dotyku. Krótkie promienie podczerwone wnikają głębiej w skórę niż promienie długie, które działają tylko na wierzchnie jej warstwy. Podczerwień wnika w ciało i rozgrzewa tkanki. Wywołane przez nią ciepło otwiera pory skóry, przyspiesza metabolizm i cyrkulację krwi oraz korzystnie wpływa na układ nerwowy. Odpręża, rozluźnia mięśnie. Ciepło zostaje wydalone ze skóry poprzez parowanie, a dzięki temu usuwane są z organizmu rozmaite szkodliwe substancje. Ekspozycja na podczerwień w połączeniu z wysokiej jakości kosmetykami daje wspaniałe rezultaty, jako że przyspieszenie krążenia krwi i metabolizmu umożliwia szybsze wchłonięcie preparatów kosmetycznych nałożonych na skórę, zwiększając tym samym ich skuteczność. Promienie podczerwone ułatwiają zatem wnikanie głęboko do skóry substancji czynnych zawartych w kosmetykach.
Chromoterapia, czyli terapia kolorami, jest od lat pomocną metodą łagodzenia niektórych stanów chorobowych, szczególnie tych związanych z układem nerwowym. Kojące światło w dobranym do upodobań klienta kolorze pomaga się zrelaksować i koi nerwy. Urządzenie wykorzystuje siedem kolorów spektrum słonecznego: fiolet, indygo, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy i czerwony oraz pięć kolorów komplementarnych - cytrynowy, turkusowy, purpurowy, magenta. Olejki esencjonalne (o których dobroczynnych właściwościach pisaliśmy już w numerze 13. Cabines) z racji tego, że są rozpuszczalne w tłuszczach, dobrze przenikają przez skórę. Zawierają wiele cennych substancji (około 100, co jest imponującym wynikiem) i działają na zdrowie oraz samopoczucie zarówno przez skórę, jak i przez nos (zapach). Do każdego z 12 kolorów dobrany jest jeden olejek, uzupełniający działanie danej barwy.
Zabiegi energetyczne
Termoluminessence jest świetnym uzupełnieniem typowych zabiegów spa i wellness, jak na przykład masaże, ale też znakomicie sprawdzi się przy pielęgnacji, ponieważ wypoczynek jest najlepszym kosmetykiem. Nie zapominamy też o smaku - miłym urozmaiceniem będzie z pewnością poczęstowanie klientki przed, w trakcie lub po zabiegu aromatycznym naparem ziołowym albo herbatką. Dobroczynny wpływ zabiegu bierze się głównie ze zrównoważenia przepływu energii oraz likwidacji blokad psychicznych i fizycznych. Do tego dochodzi pobudzenie kilku zmysłów naraz, odprężenie i poczucie przyjemności, które znakomicie wpływa na samopoczucie i podnosi skuteczność innych zabiegów przeprowadzanych w gabinecie kosmetycznym czy ośrodku spa. Seansem z użyciem tego urządzenia na pewno powinny zainteresować się zatem osoby zmęczone, zestresowane, przepracowane, cierpiące na meteopatię i obniżenie nastroju.
Jak wygląda seans
Najpierw przeprowadzany jest wywiad z klientem, żeby poznać jego potrzeby i oczekiwania, wykluczyć ewentualne przeciwwskazania i opracować plan zabiegu, czyli wybór kolorów, olejków, stref ciała, które będą poddane naświetlaniu promieniami podczerwonymi (maksymalnie mogą to być trzy miejsca, na każde poświęca się nie więcej niż 15 minut). Cały seans trwa 45 minut, a na zakończenie najlepiej pozwolić klientowi łagodnie "wrócić do rzeczywistości" przy filiżance pachnącego naparu.
Roland Buffet
Dorota Bury

Piękno płynące ze spokoju
Dobra kosmetyczka jest mistrzynią w pielęgnacji ciała i choć swobodnie posługuje się kosmetykami oraz aparaturą, to zdaje sobie również sprawę z tego, że na wygląd wpływ ma także samopoczucie. Każdy doskonale wie, jak promienna i piękna wydaje się twarz uśmiechnięta i spokojna, a jak szpecący jest wyraz gniewu, napięcia i zmęczenia. Cała sylwetka osoby rozluźnionej wygląda pięknie, w przeciwieństwie do sylwetki kogoś, kto jest przepracowany i przytłoczony w niemal dosłownym sensie problemami. Cała idea współczesnego spa i wellness nastawiona jest właśnie na pomoc takim osobom, a ponieważ w naszym świecie ceni się szybkość działania i oszczędność czasu, stąd tendencja do wybierania zabiegów niejako "wielofunkcyjnych" i tworzenia urządzeń, które działają wielokierunkowo.
Zdając sobie doskonale sprawę z tych faktów, Galya Ortega i Dominique Horeau wymyślili zabieg z użyciem urządzenia emitującego ciepło, promienie podczerwone, kolorowe światła i przyjemny zapach. Jedno urządzenie wspomaga znakomicie pracę kosmetyczki. "Termoluminessence to owoc naszych obserwacji i doświadczeń w dziedzinie wellness. Stwierdziliśmy, że w świecie opanowanym przez stres i pośpiech tylko globalne działanie, spersonalizowane i ukierunkowane na wszystkie zmysły zapewni skuteczność i harmonię" - mówią autorzy koncepcji urządzenia.
Cel: oko, skóra, nos
Urządzenie opracowane przez Ortegę i Horeau wywiera efekt termiczny poprzez emisję promieni podczerwonych typu A (czyli krótkich), emituje też kolorowe światła i aromaty olejków esencjonalnych. Mamy więc pobudzenie aż trzech zmysłów - wzroku, powonienia i dotyku. Krótkie promienie podczerwone wnikają głębiej w skórę niż promienie długie, które działają tylko na wierzchnie jej warstwy. Podczerwień wnika w ciało i rozgrzewa tkanki. Wywołane przez nią ciepło otwiera pory skóry, przyspiesza metabolizm i cyrkulację krwi oraz korzystnie wpływa na układ nerwowy. Odpręża, rozluźnia mięśnie. Ciepło zostaje wydalone ze skóry poprzez parowanie, a dzięki temu usuwane są z organizmu rozmaite szkodliwe substancje. Ekspozycja na podczerwień w połączeniu z wysokiej jakości kosmetykami daje wspaniałe rezultaty, jako że przyspieszenie krążenia krwi i metabolizmu umożliwia szybsze wchłonięcie preparatów kosmetycznych nałożonych na skórę, zwiększając tym samym ich skuteczność. Promienie podczerwone ułatwiają zatem wnikanie głęboko do skóry substancji czynnych zawartych w kosmetykach.
Chromoterapia, czyli terapia kolorami, jest od lat pomocną metodą łagodzenia niektórych stanów chorobowych, szczególnie tych związanych z układem nerwowym. Kojące światło w dobranym do upodobań klienta kolorze pomaga się zrelaksować i koi nerwy. Urządzenie wykorzystuje siedem kolorów spektrum słonecznego: fiolet, indygo, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy i czerwony oraz pięć kolorów komplementarnych - cytrynowy, turkusowy, purpurowy, magenta. Olejki esencjonalne (o których dobroczynnych właściwościach pisaliśmy już w numerze 13. Cabines) z racji tego, że są rozpuszczalne w tłuszczach, dobrze przenikają przez skórę. Zawierają wiele cennych substancji (około 100, co jest imponującym wynikiem) i działają na zdrowie oraz samopoczucie zarówno przez skórę, jak i przez nos (zapach). Do każdego z 12 kolorów dobrany jest jeden olejek, uzupełniający działanie danej barwy.
Zabiegi energetyczne
Termoluminessence jest świetnym uzupełnieniem typowych zabiegów spa i wellness, jak na przykład masaże, ale też znakomicie sprawdzi się przy pielęgnacji, ponieważ wypoczynek jest najlepszym kosmetykiem. Nie zapominamy też o smaku - miłym urozmaiceniem będzie z pewnością poczęstowanie klientki przed, w trakcie lub po zabiegu aromatycznym naparem ziołowym albo herbatką. Dobroczynny wpływ zabiegu bierze się głównie ze zrównoważenia przepływu energii oraz likwidacji blokad psychicznych i fizycznych. Do tego dochodzi pobudzenie kilku zmysłów naraz, odprężenie i poczucie przyjemności, które znakomicie wpływa na samopoczucie i podnosi skuteczność innych zabiegów przeprowadzanych w gabinecie kosmetycznym czy ośrodku spa. Seansem z użyciem tego urządzenia na pewno powinny zainteresować się zatem osoby zmęczone, zestresowane, przepracowane, cierpiące na meteopatię i obniżenie nastroju.
Jak wygląda seans
Najpierw przeprowadzany jest wywiad z klientem, żeby poznać jego potrzeby i oczekiwania, wykluczyć ewentualne przeciwwskazania i opracować plan zabiegu, czyli wybór kolorów, olejków, stref ciała, które będą poddane naświetlaniu promieniami podczerwonymi (maksymalnie mogą to być trzy miejsca, na każde poświęca się nie więcej niż 15 minut). Cały seans trwa 45 minut, a na zakończenie najlepiej pozwolić klientowi łagodnie "wrócić do rzeczywistości" przy filiżance pachnącego naparu.
