Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Jak zaoszczędzić czas ?
powrótPaznokcie
Pracując przez wiele lat na ostrym dyżurze w wielkim kompleksie szpitalnym, nauczyłam się przede wszystkim jednej rzeczy: czas jest czymś niezwykle cennym...
Kiedy reanimuje się chorego lub rannego człowieka, liczy się każdy gest. Czasem pacjent umiera tylko dlatego, że niezbędne zabiegi nie były wykonane wystarczająco szybko...
Oczywiście nie można porównywać człowieka w niebezpieczeństwie z robieniem tipsów, jednak moim celem jest podkreślenie czegoś, co dotyczy obu sytuacji: lekceważenie znaczenia czasu może się szybko obrócić przeciwko nam.
Czas jest naprawdę bardzo cenny. Opieszałość w pracy niszczy zaufanie klientów i pozbawia nas pewności siebie. Na szczęście są na to odpowiednie sposoby.
Z pewnością każdej manikiurzystce zdarzyło się kiedyś, że klient wyszedł, mówiąc, że nie ma czasu na długotrwały zabieg. Co wtedy robić? Moja rada jest taka: nie należy tracić pewności siebie. Jeśli się opanujemy i nie ulegniemy poczuciu porażki, możemy nauczyć się wykonywać cały zabieg w niecałą godzinę, nie tracąc przy tym na jakości pracy.
Oto kilka rad, które pomogą zaoszczędzić czas i zwiększyć tym samym efektywność pracy.
-
Przed rozpoczęciem pracy wyobrażamy sobie jej przebieg. Przedstawiamy sobie cele. Kiedy ten obraz utrwali się w naszej głowie, jest łatwiejszy do osiągnięcia.
-
Dobra organizacja to podstawa! Wszystkie potrzebne materiały należy mieć pod ręką. Za każdym razem, gdy otwieramy i zamykamy szufladę, tracimy cenne sekundy; przede wszystkim jednak unikajmy najgorszego - konieczności wstawania, by przynieść potrzebną rzecz.
-
Każdego ranka warto dokonać bilansu. Czy mamy zapas wszystkich potrzebnych produktów na cały dzień? Nic nie rozprasza tak bardzo i nie zabiera tak dużo czasu jak konieczność napełniania spryskiwacza w połowie zabiegu - tylko dlatego, że nie napełniłyśmy go wcześniej.
-
Miejmy w pogotowiu przynajmniej trzy zapasowe narzędzia (pilnik, blok, szczotka, patyczek, pumeks). Pierwszy - do użytku, drugi - dezynfekuje się w tym czasie, trzeci - na wszelki wypadek.
-
Załóżmy kartotekę, w której zapisujemy dane każdej klientki, rozmiary jej tipsów, żeby nie musieć za każdym razem ich mierzyć.
-
Przygotujmy listę klientek, które są umówione na dany dzień, i wyciągnijmy ich karty. Kiedy klientka myje ręce, możemy przejrzeć szybko kartę.
-
Poprośmy klientki, by w miarę możliwości zmywały lakier jeszcze przed wizytą. Można im nawet sprzedać profesjonalny zmywacz do paznokci. To drobiazg, który dużo zmienia.
-
Wypracujmy własny tryb pracy i stosujmy go przy wszystkich klientkach. Inaczej mówiąc - wybierajmy autostradę, a nie wiejską drogę. Praca będzie wykonywana szybciej i szybciej dojdziemy do celu. Jeśli za każdym razem powtarzamy te same gesty, w końcu opanowujemy je perfekcyjnie i wykonujemy coraz szybciej.
-
Każdy etap pracy wykonujmy na wszystkich dziesięciu palcach. Kiedy odsuwamy skórki, nie odkładajmy patyczka, zanim nie odsuniemy ich na wszystkich palcach.
-
Przycinajmy tipsy w sposób maksymalnie precyzyjny: długość i kształt powinny odpowiadać życzeniom klientki.
-
By nadać tipsowi kształt migdała, przechylmy gilotynę w naszym kierunku.
-
Nauczmy się precyzyjnie oceniać ilość produktu, która będzie potrzebna, ponieważ odpowiednia ilość oznacza doskonałe wykonanie. Za każdym razem, gdy trzeba usunąć nadmiar lub przypiłować, mijają cenne minuty.
-
By kształt i rozmiar nie wzmagały poprawek, stosujmy pięć zasad:
-
Opiłować wszystkie paznokcie z lewej strony.
-
Następnie przejść do strony prawej.
-
Nadać odpowiedni kształt wolnym krawędziom paznokci.
-
Przyciąć na odpowiednią długość wszystkie dziesięć tipsów.
-
Wymodelować i przymocować tips na styku ze skórą.
-
Poprośmy klientkę o wcześniejsze włożenie okrycia, wyjęcie kluczyków do samochodu i wszelkich potrzebnych drobiazgów przed nałożeniem lakieru, żeby uniknąć jego rozmazania.
-
W wolnym czasie, kiedy nie ma żadnej klientki, możemy zająć się przeglądem narzędzi i produktów.
-
Ustalmy całodzienne cele. Każdego dnia starajmy się zyskać trzy do pięciu minut. Po miesiącu takiej dyscypliny z pewnością zauważymy pozytywne efekty.
więcej w Cabines nr 20
Josiane Trachsel

Kiedy reanimuje się chorego lub rannego człowieka, liczy się każdy gest. Czasem pacjent umiera tylko dlatego, że niezbędne zabiegi nie były wykonane wystarczająco szybko...
Oczywiście nie można porównywać człowieka w niebezpieczeństwie z robieniem tipsów, jednak moim celem jest podkreślenie czegoś, co dotyczy obu sytuacji: lekceważenie znaczenia czasu może się szybko obrócić przeciwko nam.
Czas jest naprawdę bardzo cenny. Opieszałość w pracy niszczy zaufanie klientów i pozbawia nas pewności siebie. Na szczęście są na to odpowiednie sposoby.
Z pewnością każdej manikiurzystce zdarzyło się kiedyś, że klient wyszedł, mówiąc, że nie ma czasu na długotrwały zabieg. Co wtedy robić? Moja rada jest taka: nie należy tracić pewności siebie. Jeśli się opanujemy i nie ulegniemy poczuciu porażki, możemy nauczyć się wykonywać cały zabieg w niecałą godzinę, nie tracąc przy tym na jakości pracy.
Oto kilka rad, które pomogą zaoszczędzić czas i zwiększyć tym samym efektywność pracy.
- Przed rozpoczęciem pracy wyobrażamy sobie jej przebieg. Przedstawiamy sobie cele. Kiedy ten obraz utrwali się w naszej głowie, jest łatwiejszy do osiągnięcia.
- Dobra organizacja to podstawa! Wszystkie potrzebne materiały należy mieć pod ręką. Za każdym razem, gdy otwieramy i zamykamy szufladę, tracimy cenne sekundy; przede wszystkim jednak unikajmy najgorszego - konieczności wstawania, by przynieść potrzebną rzecz.
- Każdego ranka warto dokonać bilansu. Czy mamy zapas wszystkich potrzebnych produktów na cały dzień? Nic nie rozprasza tak bardzo i nie zabiera tak dużo czasu jak konieczność napełniania spryskiwacza w połowie zabiegu - tylko dlatego, że nie napełniłyśmy go wcześniej.
- Miejmy w pogotowiu przynajmniej trzy zapasowe narzędzia (pilnik, blok, szczotka, patyczek, pumeks). Pierwszy - do użytku, drugi - dezynfekuje się w tym czasie, trzeci - na wszelki wypadek.
- Załóżmy kartotekę, w której zapisujemy dane każdej klientki, rozmiary jej tipsów, żeby nie musieć za każdym razem ich mierzyć.
- Przygotujmy listę klientek, które są umówione na dany dzień, i wyciągnijmy ich karty. Kiedy klientka myje ręce, możemy przejrzeć szybko kartę.
- Poprośmy klientki, by w miarę możliwości zmywały lakier jeszcze przed wizytą. Można im nawet sprzedać profesjonalny zmywacz do paznokci. To drobiazg, który dużo zmienia.
- Wypracujmy własny tryb pracy i stosujmy go przy wszystkich klientkach. Inaczej mówiąc - wybierajmy autostradę, a nie wiejską drogę. Praca będzie wykonywana szybciej i szybciej dojdziemy do celu. Jeśli za każdym razem powtarzamy te same gesty, w końcu opanowujemy je perfekcyjnie i wykonujemy coraz szybciej.
- Każdy etap pracy wykonujmy na wszystkich dziesięciu palcach. Kiedy odsuwamy skórki, nie odkładajmy patyczka, zanim nie odsuniemy ich na wszystkich palcach.
- Przycinajmy tipsy w sposób maksymalnie precyzyjny: długość i kształt powinny odpowiadać życzeniom klientki.
- By nadać tipsowi kształt migdała, przechylmy gilotynę w naszym kierunku.
- Nauczmy się precyzyjnie oceniać ilość produktu, która będzie potrzebna, ponieważ odpowiednia ilość oznacza doskonałe wykonanie. Za każdym razem, gdy trzeba usunąć nadmiar lub przypiłować, mijają cenne minuty.
-
By kształt i rozmiar nie wzmagały poprawek, stosujmy pięć zasad:
- Opiłować wszystkie paznokcie z lewej strony.
- Następnie przejść do strony prawej.
- Nadać odpowiedni kształt wolnym krawędziom paznokci.
- Przyciąć na odpowiednią długość wszystkie dziesięć tipsów.
- Wymodelować i przymocować tips na styku ze skórą.
- Poprośmy klientkę o wcześniejsze włożenie okrycia, wyjęcie kluczyków do samochodu i wszelkich potrzebnych drobiazgów przed nałożeniem lakieru, żeby uniknąć jego rozmazania.
- W wolnym czasie, kiedy nie ma żadnej klientki, możemy zająć się przeglądem narzędzi i produktów.
- Ustalmy całodzienne cele. Każdego dnia starajmy się zyskać trzy do pięciu minut. Po miesiącu takiej dyscypliny z pewnością zauważymy pozytywne efekty.
więcej w Cabines nr 20