Karnawałowe dylematy

powrót

Makijaż

Plany karnawałowe, jak co roku, będą teraz zaprzątać głowy klientek gabinetów piękności. Co wybrać: bal czy kameralne spotkanie u znajomych? Cokolwiek się wybierze, wypadałoby dobrze się prezentować. Taki karnawałowy czas to przecież pretekst do wcielenia w życie planów zmiany wizerunku, choćby na jedną noc, a kosmetyczka ma w tym pomóc. Zabawmy się więc makijażem, spełniając marzenia klientek!
rejuvi cosmetics
Karnawałowe dylematy

Twarz pełna blasku

Zacznijmy metamorfozę od nałożenia podkładu, zatuszowania korektorem ewentualnych mankamentów urody, takich jak cienie pod oczami, przebarwienia, pęknięte naczynka.Podstawą każdego makijażu, również wieczorowego, jest zadbana, świeża cera, dodatkowo w tym sezonie rozświetlana i rozjaśniana. Nie chodzi jednak absolutnie o białą twarz! Wieczorem, kiedy gaśnie światło słoneczne, a aura sztucznego oświetlenia przejmuje władzę, twarz powinna emanować blaskiem słonecznych, ciepłych pyłków zamkniętych w rozświetlających bazach pod makijaż, podkładach, pudrach oraz cieniach do powiek. To drobinki perły i miki są sprzymierzeńcami kobiety, jeśli tylko umiejętnie się je nałoży na twarz. Jak uniknąć pomyłek, żeby cera nie wyglądała plastikowo? Starajmy się, żeby miejsca, które rozświetlamy, nie poszerzały optycznie twarzy klientki. Światło odbijane przez błyszczące drobinki będzie powiększało wyraźnie zaznaczone czoło czy brodę. W tym przypadku nakładamy opalizujący kosmetyk raczej na kości policzkowe i powieki.To klientka jednak musi zdecydować, czy na jej twarzy będzie panował barokowy przepych czy wyrafinowany minimalizm. Oba nurty promowane są w tym karnawale.

Oczy w roli głównej

Dominujący, zdecydowany makijaż oczu można wykonać, mając do dyspozycji szeroki wybór cieni do powiek w kolorach intensywnego indygo, oberżyny, miedzi, a także szmaragdowej zieleni, khaki i gorzkiej czekolady. Ciągle mile widziany jest makijaż "smoky eyes", czyli ciemne, idealnie wycieniowane powieki. Zasadą niech będzie zaznaczona najciemniej linia rzęs na dolnej i górnej powiece, a następnie staranne jej roztarcie tak, by nie było granicy koloru na zewnątrz makijażu. Ostateczny efekt będzie demoniczno-romantyczny, wokół oczu powstanie bowiem rodzaj dymnej poświaty. Odważnym kobietom proponuję obrysowanie konturu oka czarną kredką i tylko delikatne jej roztarcie z wybranym wcześniej ciemnym kolorem cienia. Makijaż kończymy, tuszując rzęsy czarną maskarą.Makijaż "smoky eyes" można urozmaicić, dobierając dwa lub trzy kolory cienia do powiek i rozmieszczając je tak, żeby każdy z nich był rozpoznawalny, a jednak granica między nimi była tylko domysłem.

Usta na dwa sposoby

Taka propozycja makijażu oka wymaga również wysmakowanego rysunku ust. Jeśli akcentujemy mocno właśnie oczy, sprawmy, żeby wargi były tylko delikatnie podkreślone. Najlepiej użyć błyszczyka, dodatkowo doradzając klientce, by tuż przed wyjściem na bal sięgnęła po konturówkę jaśniejszą o ton od jej czerwieni wargowej i starannie obrysowała nią usta. Następnym krokiem będzie roztarcie i tej linii. W ten sposób można wymodelować kształt ust.

Uzupełnieniem makijażu będzie nałożona pędzelkiem nawilżająca, błyszcząca drobinkami pomadka do ust, idealnie dopasowana kolorystycznie do konturówki. Modne usta w tym sezonie winny być beżowo-złote, brzoskwiniowe lub różowo-kawowe. W opozycji do mocno podkreślonych oczu i delikatnych ust jest makijaż, w którym akcent pada na wargi. Pomoże tu połyskująca pomadka lub błyszczyk w odcieniach winnej czerwieni, jeżyny, wiśni i czarnej porzeczki, jednym słowem owocowa soczystość dla kobiety - uwodzicielki. Niech blask warg zaistnieje niczym nie skrępowany. Skupiając się na makijażu ust, potraktujmy podkreślenie spojrzenia jako dodatek - minimalistycznie. Starannie wytuszowane rzęsy, powieki rozświetlone wcześniej satynowymi, pastelowymi cieniami to dopełnienie całej kreacji. Ale to nie koniec! Warunkiem osiągnięcia pożądanego efektu jest "ożywienie" twarzy odrobiną słonecznego różu do policzków. Jeśli zaś klientka preferuje brązujący puder, nich to on spełni rolę różu. Szerokim pędzlem nakładamy kosmetyk pod kości policzkowe, by jego kolor wyrzeźbił twarz. Na koniec przeczesujemy brwi, żeby usunąć resztki pudru.

Szampańskiej zabawy!

więcej w Cabines nr 19

Joanna Cieśla
publikacje Cabines 19
do góry | powrót