Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Kosmetyki solaryjne
powrótWiedza
Urządzenie opalające – czasami niejedno – to częsty element wyposażenia i oferty salonów solaryjnych. Jednak każdy, kto pragnie oferować klientom opalanie, musi zdawać sobie sprawę że solarium to nie wszystko. Równie ważne dla jakości, trwałości opalenizny i zdrowia skóry są kosmetyki solaryjne.
Przyspieszenie i pielęgnacja
Kosmetyki solaryjne to profesjonalne preparaty przeznaczone wyłącznie do używania podczas opalania w solarium, umożliwiające najbardziej efektywne wykorzystanie promieni ultrafioletowych. Dzięki nim opalenizna pojawia się szybciej, jest głębsza i trwalsza. Kosmetyki solaryjne działają również jak preparaty pielęgnacyjne. Ich właściwości w tym zakresie są znacznie lepsze niż w przypadku przeciętnych balsamów do ciała – zostały one wszak stworzone do pracy w ekstremalnych temperaturach. Kosmetyki solaryjne nawilżają skórę, często zawierają kompleksy przeciwzmarszczkowe, wygładzające itp. Ich stosowanie pozwala zachować na dłużej młodość skóry i zabezpieczyć przed negatywnymi skutkami działania promieni UV.
Plaża a solarium
Należy w tym miejscu bardzo wyraźnie zaznaczyć, że kosmetyki solaryjne, jako preparaty przyspieszające proces opalania, NIE MOGĄ BYĆ UŻYWANE NA OTWARTYM SŁOŃCU. Opalanie w solarium odbywa się w warunkach kontrolowanych, czego nie można powiedzieć o wylegiwaniu się na plaży. Tam powinno się używać wyłącznie kosmetyków plażowych, zawierających filtry UV. Kosmetyki solaryjne nie zawierają tych filtrów i już to dyskwalifikuje je jako preparaty plażowe. Obecność czynników przyspieszających opalanie to argument przeważający. Agresywne słońce w połączeniu z kosmetykiem solaryjnym może doprowadzić do ciężkich poparzeń skóry. Przy okazji warto wspomnieć o kwestii używania kosmetyków plażowych w solarium. Na pewno nie jest to w żaden sposób szkodliwe, ale ma mniej więcej tyle samo sensu co wchodzenie pod prysznic w płaszczu przeciwdeszczowym albo z parasolem. Klient w solarium płaci za dawkę promieni UV oraz powstałą na skutek ich działania opaleniznę. Jeżeli się przed tymi promieniami zabezpiecza, zabezpiecza się również przed opalenizną.
Podział kosmetyków solaryjnych
Kosmetyki solaryjne możemy podzielić na poszczególne grupy według różnych kryteriów. Najczęściej spotyka się podział na tzw. fazy opalania. Stopień pierwszy – dla osób o delikatnej karnacji i rozpoczynających przygodę z solarium, stopień drugi – dla osób już opalonych, trzeci – dla pragnących maksymalnie pogłębić swoją opaleniznę (nierzadko z tzw. efektem tingle), czwarty – przeznaczony do stosowania po opalaniu, utrwalający jego efekty. Są również kosmetyki „specjalistyczne” – przeznaczone specjalnie do twarzy i dekoltu czy trudno opalających się części ciała. Ten podział najczęściej spotyka się u producentów europejskich, w tym polskich. Amerykanie nieco inaczej różnicują swoją ofertę. Tam najczęściej spotykamy podział na kosmetyki chłodzące, rozgrzewające, bronzery oraz wszelkiego rodzaju konfiguracje wymienionych, a także kosmetyki specjalistyczne do poszczególnych części ciała. Oferta amerykańskich producentów jest zawsze bardzo rozległa – wynika to ze specyfiki tamtejszego rynku, który jest niezwykle chłonny. Zakładając, że 20 milionów Amerykanów rocznie regularnie odwiedza salony solaryjne i każdy używa kosmetyków, można sobie wyobrazić skalę zapotrzebowania. To uzasadnia rozległość oferty i kombinacje mające na celu zdystansowanie konkurencji – podwójne i potrójne bronzery z efektem chłodzącym, kosmetyki rozgrzewająco-chłodzące, kilka stopni efektu tingle... Czasem wręcz trudno się w tym zorientować.
Obecnie oferta profesjonalnych preparatów (europejskich i amerykańskich) jest wystarczająco duża, by dobrać kosmetyk dla każdego, nawet najbardziej wymagającego klienta.
Rozmowa z klientem
Nie możemy liczyć na to, że klient sam, z własnej woli zainteresuje się kosmetykiem solaryjnym – w naszym kraju nie ma jeszcze świadomości konieczności ich używania. Dlatego należy klienta do tego zachęcić – w jego i własnym dobrze pojętym interesie. Jak to zrobić? Racjonalną argumentacją. Należy jasno powiedzieć, że opalenizna będzie trwalsza, głębsza i zdrowsza, a skóra pozostanie w doskonałej kondycji. Opalanie bez kosmetyku to z kolei większe ryzyko poparzenia skóry, jej wysuszenia i wolniejsze powstawanie opalenizny.
więcej w Cabines nr 15
Michał Domański
Przyspieszenie i pielęgnacja
Kosmetyki solaryjne to profesjonalne preparaty przeznaczone wyłącznie do używania podczas opalania w solarium, umożliwiające najbardziej efektywne wykorzystanie promieni ultrafioletowych. Dzięki nim opalenizna pojawia się szybciej, jest głębsza i trwalsza. Kosmetyki solaryjne działają również jak preparaty pielęgnacyjne. Ich właściwości w tym zakresie są znacznie lepsze niż w przypadku przeciętnych balsamów do ciała – zostały one wszak stworzone do pracy w ekstremalnych temperaturach. Kosmetyki solaryjne nawilżają skórę, często zawierają kompleksy przeciwzmarszczkowe, wygładzające itp. Ich stosowanie pozwala zachować na dłużej młodość skóry i zabezpieczyć przed negatywnymi skutkami działania promieni UV.
Plaża a solarium
Należy w tym miejscu bardzo wyraźnie zaznaczyć, że kosmetyki solaryjne, jako preparaty przyspieszające proces opalania, NIE MOGĄ BYĆ UŻYWANE NA OTWARTYM SŁOŃCU. Opalanie w solarium odbywa się w warunkach kontrolowanych, czego nie można powiedzieć o wylegiwaniu się na plaży. Tam powinno się używać wyłącznie kosmetyków plażowych, zawierających filtry UV. Kosmetyki solaryjne nie zawierają tych filtrów i już to dyskwalifikuje je jako preparaty plażowe. Obecność czynników przyspieszających opalanie to argument przeważający. Agresywne słońce w połączeniu z kosmetykiem solaryjnym może doprowadzić do ciężkich poparzeń skóry. Przy okazji warto wspomnieć o kwestii używania kosmetyków plażowych w solarium. Na pewno nie jest to w żaden sposób szkodliwe, ale ma mniej więcej tyle samo sensu co wchodzenie pod prysznic w płaszczu przeciwdeszczowym albo z parasolem. Klient w solarium płaci za dawkę promieni UV oraz powstałą na skutek ich działania opaleniznę. Jeżeli się przed tymi promieniami zabezpiecza, zabezpiecza się również przed opalenizną.
Podział kosmetyków solaryjnych
Kosmetyki solaryjne możemy podzielić na poszczególne grupy według różnych kryteriów. Najczęściej spotyka się podział na tzw. fazy opalania. Stopień pierwszy – dla osób o delikatnej karnacji i rozpoczynających przygodę z solarium, stopień drugi – dla osób już opalonych, trzeci – dla pragnących maksymalnie pogłębić swoją opaleniznę (nierzadko z tzw. efektem tingle), czwarty – przeznaczony do stosowania po opalaniu, utrwalający jego efekty. Są również kosmetyki „specjalistyczne” – przeznaczone specjalnie do twarzy i dekoltu czy trudno opalających się części ciała. Ten podział najczęściej spotyka się u producentów europejskich, w tym polskich. Amerykanie nieco inaczej różnicują swoją ofertę. Tam najczęściej spotykamy podział na kosmetyki chłodzące, rozgrzewające, bronzery oraz wszelkiego rodzaju konfiguracje wymienionych, a także kosmetyki specjalistyczne do poszczególnych części ciała. Oferta amerykańskich producentów jest zawsze bardzo rozległa – wynika to ze specyfiki tamtejszego rynku, który jest niezwykle chłonny. Zakładając, że 20 milionów Amerykanów rocznie regularnie odwiedza salony solaryjne i każdy używa kosmetyków, można sobie wyobrazić skalę zapotrzebowania. To uzasadnia rozległość oferty i kombinacje mające na celu zdystansowanie konkurencji – podwójne i potrójne bronzery z efektem chłodzącym, kosmetyki rozgrzewająco-chłodzące, kilka stopni efektu tingle... Czasem wręcz trudno się w tym zorientować.
Obecnie oferta profesjonalnych preparatów (europejskich i amerykańskich) jest wystarczająco duża, by dobrać kosmetyk dla każdego, nawet najbardziej wymagającego klienta.
Rozmowa z klientem
Nie możemy liczyć na to, że klient sam, z własnej woli zainteresuje się kosmetykiem solaryjnym – w naszym kraju nie ma jeszcze świadomości konieczności ich używania. Dlatego należy klienta do tego zachęcić – w jego i własnym dobrze pojętym interesie. Jak to zrobić? Racjonalną argumentacją. Należy jasno powiedzieć, że opalenizna będzie trwalsza, głębsza i zdrowsza, a skóra pozostanie w doskonałej kondycji. Opalanie bez kosmetyku to z kolei większe ryzyko poparzenia skóry, jej wysuszenia i wolniejsze powstawanie opalenizny.
więcej w Cabines nr 15