Być piękną kiedyś

powrót

Porozmawiajmy o zawodzie

O urodę dbano od zawsze, choć w naszym, współczesnym mniemaniu niektóre zabiegi wcale urodzie nie służyły. W jednej epoce „nosiło się” wygolone głowy, w innej - grubą warstwę pudru na twarzy czy pomadę z miąższu gnijących jabłek na włosach... Przez wieki różnie traktowano kosmetykę - od zachęt do jej stosowania po nazywanie jej diabelskim wynalazkiem. Przyjrzyjmy się, jak to kiedyś bywało...
Kosmetolog - zabiegi
Być piękną kiedyś

K osmetyka jest znana od niepamiętnych czasów. Wyraz „kosmetyka” pochodzi od greckiego słowa „kosmetikos”, co znaczy upiększający. Celem kosmetyki jest higiena i upiększanie całego ciała, a zwłaszcza skóry twarzy, czyli cery.

Uszminkowani dostojnicy

W starożytnym Egipcie używano kremów, szminek, olejków, pudrów, depilowano owłosienie, barwiono wargi i paznokcie, przyczerniano brwi i rzęsy. W papirusie Ebersa opisano, jak pozbyć się zmarszczek, upiększyć skórę i zapobiegać łysieniu. W Egipcie upiększały ciało nie tylko kobiety, również dostojnicy państwowi szminkowali się, golili głowy na łyso i epilowali włosy na całym ciele. Kąpali się kilkakrotnie w ciągu dnia, a po kąpieli nacierali ciało kremami i perfumami. Kontury oczu podkreślano czarnym ołówkiem, a wypukłą część powieki malowano na zielono malachitem. Ibn Sina Awicenna - arabski filozof i lekarz, wybitny przedstawiciel nauki i filozofii Wschodu, autor kilkuset prac z wielu dziedzin ówczesnej nauki - opisał również, jak przyrządzić nalewki do barwienia włosów. Chińczycy wprowadzili tusze i lakier do paznokci.

W starożytnej Grecji w aptekach sprzedawano nie tylko leki, ale także pudry, olejki i szminki. Mężczyźni codziennie golili się u cyrulika, kobiety czesane były w domu przez niewolnice. W I wieku naszej ery Grek Kryton opisał leki, które wpływają na urodę, i leki, które maskują braki estetyczne. Kosmetykę umieścił poza oficjalną medycyną, opisywał środki na wygładzenie zmarszczek, barwniki, szminki i maści.

W starożytnym Rzymie kobiety stosowały wonne maści i olejki, szminki, pudry i hennę na paznokcie. Włosy rozjaśniano alkalicznymi mydłami, czoło upiększano plasterkami. Rzymianie spotykali się w łaźniach, Rzymianki kąpały się w domowych łazienkach, zwanych „balneum”. Tryton - chirurg i lekarz przyboczny cesarza Augusta - wynalazł specjalną metodę tuszowania blizn. W II wieku naszej ery Galen - lekarz rzymski, którego terminy z patologii są w użyciu jeszcze obecnie, twórca wiedzy o postaciach leków - wprowadził umieszczanie w książkach medycznych rozdziałów „Ornatus” i „Decoratio”, poświęconych pielęgnowaniu urody.

Grzeszne ciało

W średniowieczu ciało stało się synonimem grzechu. Zanotowano upadek higieny i kosmetyki, bo ciało jest „marnością”, a troszczyć się trzeba tylko o zbawienie duszy. Pokazywanie ciała stało się hańbą. Jednak nawet w tym czasie w szkole medycznej w Salerno słynna Trotula - jedyna kobieta wśród siedmiu znakomitych autorów „Encyklopedii medycznej” - głosiła zasady kosmetyki. W okresie nowożytnym kosmetyką zajmowali się chirurdzy. W XIV w. wybitny chirurg francuski Henryk Mondeville, lekarz przyboczny Filipa Pięknego, opisał sposoby epilacji zbędnego owłosienia. Po wyrwaniu włosa zalecał zniszczenie mieszka rozgrzaną igłą, co bardzo przypomina aktualnie wykonywaną elektrokoagulację czy elektrolizę. Twierdził jednak, że kosmetyka jest sprzeczna z nakazami boskimi, bo nie leczy, lecz fałszuje prawdziwe oblicze człowieka.

więcej w Cabines nr 9

Jadwiga Czarny-Szcześniak
publikacje Cabines 9
do góry | powrót