Reklama - informacja i perswazja

powrót

Wywiad

Czym się różni koło zamachowe od ratunkowego? Czy duży może więcej? Jak wykorzystać siłę plotki? Dlaczego nie powinno się przesadzać z używaniem określenia „naj“? Między innymi o tym opowiada Grzegorz Rippel - nasz ekspert do spraw marketingu i reklamy. A rozmawiamy właśnie o reklamie - dźwigni czy - jak kto woli - kole zamachowym każdego szanującego się biznesu.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Reklama - informacja i perswazja

Na początek pytanie banalne - czym w zasadzie jest reklama?

Najkrócej mówiąc, to informacja połączona z perswazją, wykonana w ciekawej, intrygującej postaci. Głównym celem jest oczywiście zwabienie klienta za pomocą ciekawego przekazu, który będzie przez niego zapamiętany. Poza tym musimy odróżnić reklamę jako pomysły oraz samo wykonanie reklam w postaci tablic, ulotek, stron internetowych itd.

Czy w czasie recesji i spadku obrotów warto inwestować w reklamę?

W pytaniu zawarta jest już w zasadzie odpowiedź na pytanie. Reklamę należy traktować jak inwestycję, która przyniesie wymierne korzyści w bliższej lub dłuższej perspektywie. Tego musimy wymagać od siebie i od agencji reklamowej dla nas pracującej. Jeżeli zaczniemy traktować reklamę na zasadzie snobizmu, z pewnością źle się to dla nas skończy. Działania podjęte w zakresie reklamy naszego salonu są równie istotne jak zapewnienie stałych dostaw środków czystości czy profesjonalnych kosmetyków. Bez tego nie można po prostu działać, podobnie jak bez dobrej reklamy.

Niestety, spotykam się z wieloma przedsiębiorcami, którzy mają specyficzne i nadal często spotykane w naszej rzeczywistości podejście do działań reklamowych. Otóż traktują reklamę jako koło ratunkowe - jeśli więc zauważają spadek obrotów, mniejsze zyski, nagłe pojawienie się konkurencji, to wtedy pierwszą reakcją jest: „no, to trzeba coś szybko zrobić!“. Nawiązują wtedy krótkotrwałą współpracę z agencją reklamową bądź - częściej - z producentami reklam i oczekują cudownych rozwiązań i napływu klientów w ciągu miesiąca. Czyli działanie zobrazowane przysłowiem „tonący brzytwy się chwyta“. Tymczasem należy podkreślić, że nawet najlepsza agencja i najlepsze pomysły nie zastąpią w ciągu miesiąca czy dwóch planowej koncepcji realizowanej konsekwentnie i systematycznie - np. przez pół roku. Takie długotrwałe działanie to tzw. praca na markę naszego salonu, a tego nie da się zrobić na skróty. Druga kategoria osób to ludzie, którzy „nigdy nie mają pieniędzy na reklamę“, czyli „jak dużo zarobię i mi zostanie, to wydam na reklamę“. Nie rozumieją tego, że aby więcej zarobić, to trzeba właśnie zainwestować (nie wydawać!) pieniądze w skuteczną reklamę. Trzeba powiedzieć wyraźnie, że reklama ma być kołem zamachowym biznesu, a nie kołem ratunkowym.

Wspomniał Pan o agencjach reklamowych i producentach reklam. Czy to nie to samo?

Duże agencje (tzw. full service) posiadają własne działy realizujące pomysły, czyli np. wymyślają we współpracy z klientem koncepcję, po czym własnymi siłami ją realizują. Istnieją także agencje określane jako kreatywne, w których zakresie działania jest tylko wymyślanie reklam, pomysły, kreacja. Małe agencje są często połączeniem dwóch powyższych. Współpracują w zakresie wykonywania reklam z producentami. Układ jest więc taki, że klient współpracuje w zakresie pomysłu na reklamę z agencją, a ta później współpracuje z producentami poszczególnych produktów i te pomysły realizuje.

Czy więc korzystać z usług agencji małej czy dużej?

Duży może więcej! Ale tak poważnie, współpraca zarówno z dużymi agencjami, jak i małymi niesie ze sobą zarówno wady, jak i korzyści. W dużych agencjach często dosyć długo musimy czekać na konkretyzację działań, co jest związane z procedurami, narzucona zostaje zazwyczaj dość sztywna umowa współpracy, no i z pewnością wiążą się z tym nieco większe pieniążki. Mamy jednak gwarancję usług na profesjonalnym poziomie, zwłaszcza jeśli zadbamy o dobre i korzystne skonstruowanie umowy o współpracy. Z kolei mniejsze agencje najczęściej wykazują się znacznie większą elastycznością w stosunku do klienta, cechuje je często większe zaangażowanie w jego sprawy. Z doświadczenia wiem, że klienci takich niewielkich agencji często są traktowani znacznie bardziej indywidualnie.

więcej w Cabines nr 6

Rozmawiał:
Michał Domański
publikacje Cabines 6
do góry | powrót