Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Borowina dobra, bo Polska
powrótWiedza
W gabinetach kosmetycznych klientki przechodziły już fascynację algami i błotem z Morza Martwego. Teraz nadszedł czas na borowinę. Już nie będziemy jej kojarzyć ze starszymi paniami w Ciechocinku. Borowina została odkryta dla kosmetyczek! Odmładza, wyszczupla, walczy z cellulitem!
uż od dawna Polki wiedziały, że nie trzeba wyjeżdżać nad Bałtyk, żeby odczuć dobroczynne skutki darów morza. Kąpiele algowe, okłady z mułu i maski z wodorostów oczyszczają i odtruwają skórę. Mają również działanie wyszczuplające. Podobnie błoto morskie - szczególnie to z Morza Martwego - mieszanina szczątków roślin, zwierząt, gliny i minerałów, działało pobudzająco na skórę, przyśpieszało wydalanie toksyn, usuwało obrzęki. Obok skarbów morskich był to najczęściej wykorzystywany składnik w zabiegach kosmetycznych. Okazało się jednak, że torf, a szczególnie borowina, ma podobne właściwości. Na kosmetyczne salony weszła dzięki temu, że odchudza i detoksykuje tak samo jak algi, guam i błoto morskie. Duża zawartość fitohormonów skutecznie zapobiega zmarszczkom. Terapia borowinowa jest skuteczna i tania. Można ją również polecić do wykorzystania w domu. W gabinecie obłożona torfem klientka odpoczywa i poprawia kondycję swojego ciała. Kosmetyczka dodatkowo naciera skórę solanką - wysoce zmineralizowaną wodą ze źródła termalnego w Ciechocinku, która nawilża skórę i łagodzi podrażnienia.
Skąd ta borowina?
Borowina to kopalna mieszanina mchów, żurawiny, borówki, turzycy i wrzosu. Można ją uznać za daleką krewną słonego mułu z Morza Martwego. Torfową masę tworzą rozkładające się pod wodą, bez dostępu powietrza, kolejne pokolenia roślin. Warstwa powiększa się co roku tylko o jeden centymetr. Złoża torfu powstają przez kilka tysięcy lat. Nie każde jest drogocenne dla skóry. W polskich uzdrowiskach najcenniejsze złoża wykorzystuje się do leczenia chorób przemiany materii, narządów ruchu czy dolegliwości kobiecych. Lekarze z uzdrowisk przekonali się do nich już 150 lat temu. Dziś przekonały się do borowiny kosmetyczki. W Polsce zabiegi wprowadziły m.in. firma Norel, dr Irena Eris i Farmona. Najlepsze polskie złoża borowiny to Pojezierze Pomorskie, Mazury, dolina Dunajca na Podhalu, Nizina Podlaska i Polesie.
Alfabet borowiny
Borowina to praktycznie cała tablica Mendelejewa. Trudno znaleźć pierwiastek, który byłby potrzebny skórze, a którego nie zawierałaby borowina. Oprócz tego jest ona bogata w najważniejsze związki wyspecjalizowane w odmładzaniu skóry: kwasy huminowe, węglowodany i ostatnie odkrycie kosmetyczne - fitohormony. Z powodzeniem może zastąpić nawet najdroższy krem.
-
Aminokwasy - nawilżają i napinają skórę dzięki temu, że wchodzą w skład naturalnego czynnika skóry. Bez nich skóra nigdy nie będzie miała dobrej kondycji.
-
Brom - szczególnie ważny dla kobiet żyjących na pełnych obrotach i w niezdrowym, industrialnym klimacie. Dzięki niemu skóra się uspokaja, a podrażnienia łatwiej się goją.
-
Cynk - idealny dla nastolatek, w walce z trądzikiem. Działa przeciwzapalnie i wysusza pojawiające się krostki.
-
Enzymy - przyśpieszają i ułatwiają reakcje chemiczne zachodzące podczas zabiegu borowinowego.
-
Fitohormony - pobudzają syntezę kolagenu, działają detoksykująco.
-
Kwas huminowy - działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Usuwa ze skóry toksyny - np. jony metali ciężkich, ale z drugiej strony pomaga skórze zatrzymać to, co dla niej niezbędne. Chroni przed zniszczeniem kwas hialuronowy, który nawilża i poprawia elastyczność skóry.
-
Potas - poprawia przemianę materii w komórkach, wspomaga ich wzrost i reguluje przepływ wody w tkankach.
-
Magnez i mangan - pierwszy działa antyalergicznie, drugi pomaga wykorzystywać komórkom niektóre witaminy - H1, B1,
-
Sód - poprawia ukrwienie skóry i pomaga dostarczyć jej substancji odżywczych.
-
Wapń i węglowodany - wapń koi podrażnienia. Węglowodany podnoszą odporność tkanek i pomagają usunąć z nich toksyny.
-
Żelazo - odpowiada za transport tlenu do komórek skóry, dzięki czemu mogą one pracować.
więcej w Cabines nr 5
Aleksandra Kwiecień

uż od dawna Polki wiedziały, że nie trzeba wyjeżdżać nad Bałtyk, żeby odczuć dobroczynne skutki darów morza. Kąpiele algowe, okłady z mułu i maski z wodorostów oczyszczają i odtruwają skórę. Mają również działanie wyszczuplające. Podobnie błoto morskie - szczególnie to z Morza Martwego - mieszanina szczątków roślin, zwierząt, gliny i minerałów, działało pobudzająco na skórę, przyśpieszało wydalanie toksyn, usuwało obrzęki. Obok skarbów morskich był to najczęściej wykorzystywany składnik w zabiegach kosmetycznych. Okazało się jednak, że torf, a szczególnie borowina, ma podobne właściwości. Na kosmetyczne salony weszła dzięki temu, że odchudza i detoksykuje tak samo jak algi, guam i błoto morskie. Duża zawartość fitohormonów skutecznie zapobiega zmarszczkom. Terapia borowinowa jest skuteczna i tania. Można ją również polecić do wykorzystania w domu. W gabinecie obłożona torfem klientka odpoczywa i poprawia kondycję swojego ciała. Kosmetyczka dodatkowo naciera skórę solanką - wysoce zmineralizowaną wodą ze źródła termalnego w Ciechocinku, która nawilża skórę i łagodzi podrażnienia.
Skąd ta borowina?
Borowina to kopalna mieszanina mchów, żurawiny, borówki, turzycy i wrzosu. Można ją uznać za daleką krewną słonego mułu z Morza Martwego. Torfową masę tworzą rozkładające się pod wodą, bez dostępu powietrza, kolejne pokolenia roślin. Warstwa powiększa się co roku tylko o jeden centymetr. Złoża torfu powstają przez kilka tysięcy lat. Nie każde jest drogocenne dla skóry. W polskich uzdrowiskach najcenniejsze złoża wykorzystuje się do leczenia chorób przemiany materii, narządów ruchu czy dolegliwości kobiecych. Lekarze z uzdrowisk przekonali się do nich już 150 lat temu. Dziś przekonały się do borowiny kosmetyczki. W Polsce zabiegi wprowadziły m.in. firma Norel, dr Irena Eris i Farmona. Najlepsze polskie złoża borowiny to Pojezierze Pomorskie, Mazury, dolina Dunajca na Podhalu, Nizina Podlaska i Polesie.
Alfabet borowiny
Borowina to praktycznie cała tablica Mendelejewa. Trudno znaleźć pierwiastek, który byłby potrzebny skórze, a którego nie zawierałaby borowina. Oprócz tego jest ona bogata w najważniejsze związki wyspecjalizowane w odmładzaniu skóry: kwasy huminowe, węglowodany i ostatnie odkrycie kosmetyczne - fitohormony. Z powodzeniem może zastąpić nawet najdroższy krem.
- Aminokwasy - nawilżają i napinają skórę dzięki temu, że wchodzą w skład naturalnego czynnika skóry. Bez nich skóra nigdy nie będzie miała dobrej kondycji.
- Brom - szczególnie ważny dla kobiet żyjących na pełnych obrotach i w niezdrowym, industrialnym klimacie. Dzięki niemu skóra się uspokaja, a podrażnienia łatwiej się goją.
- Cynk - idealny dla nastolatek, w walce z trądzikiem. Działa przeciwzapalnie i wysusza pojawiające się krostki.
- Enzymy - przyśpieszają i ułatwiają reakcje chemiczne zachodzące podczas zabiegu borowinowego.
- Fitohormony - pobudzają syntezę kolagenu, działają detoksykująco.
- Kwas huminowy - działa bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Usuwa ze skóry toksyny - np. jony metali ciężkich, ale z drugiej strony pomaga skórze zatrzymać to, co dla niej niezbędne. Chroni przed zniszczeniem kwas hialuronowy, który nawilża i poprawia elastyczność skóry.
- Potas - poprawia przemianę materii w komórkach, wspomaga ich wzrost i reguluje przepływ wody w tkankach.
- Magnez i mangan - pierwszy działa antyalergicznie, drugi pomaga wykorzystywać komórkom niektóre witaminy - H1, B1,
- Sód - poprawia ukrwienie skóry i pomaga dostarczyć jej substancji odżywczych.
- Wapń i węglowodany - wapń koi podrażnienia. Węglowodany podnoszą odporność tkanek i pomagają usunąć z nich toksyny.
- Żelazo - odpowiada za transport tlenu do komórek skóry, dzięki czemu mogą one pracować.
więcej w Cabines nr 5