Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Sprzedaż kosmetyków w gabinecie - Faza przygotowawcza
powrótMarketing
Rubryka, którą proponuję przez kilka kolejnych numerów „Cabines“, dotyczy sprzedaży. Praktyczny i zwięzły sposób prezentacji pozwoli bez problemu wykorzystać rady i zwiększyć sprzedaż kosmetyków w gabinecie.
Większość kosmetyczek wybrała swój zawód z miłości do kosmetyki, kremów, środków pielęgnujących, z chęci czynienia ludzi piękniejszymi i dla niezależności w życiu zawodowym: bycia „panią swego losu“. Idea jest chwalebna: istotnie, przyjemnie jest rozmawiać z klientką, dawać jej rady, dbać o jej wygląd, wysłuchiwać uważnie, proponować miejsce sprzyjające relaksacji i osiąganiu dobrego samopoczucia, a potem widzieć ją, kiedy wychodzi jako szczęśliwa i rozluźniona osoba.
Z pewnością daje to ogromną satysfakcję. Żeby zrealizować plany dotyczące gabinetu, inwestuje się w lokal, pracuje nad zorganizowaniem sprzętu i urządzeniem miejsca sprzyjającego odprężeniu. Następnym krokiem jest wybór marki środków pielęgnujących, które pozwolą coraz skuteczniej dbać o urodę klientek. Kiedy ten etap kosmetyczka ma już za sobą, przychodzi czas na zawodową praktykę i zdobywanie doświadczenia w technikach pielęgnacji oraz w doradzaniu klientkom chcącym dobrać dla siebie najbardziej odpowiednie kosmetyki.
Pozostaje wreszcie ostatnia faza... moment, w którym należy zmienić teoretyczne rady w konkretną sprzedaż oferowanych w gabinecie kosmetyków. Ta faza jest bardzo trudna, wymaga delikatności, ale jest też kluczowa dla interesów gabinetu.
Jest to ponadto naturalna faza następująca po uprzednich radach teoretycznych. Żeby pomóc w przygotowaniach do tego zajęcia uzupełniającego pracę kosmetyczki, każdego miesiąca zaprezentuję kilka przejrzyście wyszczególnionych rad, które można zachować.
Zadaniem kosmetyczki jest dostosowanie tych rad do charakteru gabinetu, jego priorytetów i do pracowników. Pozwolą one jasno określić taktykę postępowania kosmetyczki jako doradczyni i sprzedawczyni.
W następnym numerze:
faza przyjmowania
więcej w Cabines nr 4
Dominique Pierson
Większość kosmetyczek wybrała swój zawód z miłości do kosmetyki, kremów, środków pielęgnujących, z chęci czynienia ludzi piękniejszymi i dla niezależności w życiu zawodowym: bycia „panią swego losu“. Idea jest chwalebna: istotnie, przyjemnie jest rozmawiać z klientką, dawać jej rady, dbać o jej wygląd, wysłuchiwać uważnie, proponować miejsce sprzyjające relaksacji i osiąganiu dobrego samopoczucia, a potem widzieć ją, kiedy wychodzi jako szczęśliwa i rozluźniona osoba.
Z pewnością daje to ogromną satysfakcję. Żeby zrealizować plany dotyczące gabinetu, inwestuje się w lokal, pracuje nad zorganizowaniem sprzętu i urządzeniem miejsca sprzyjającego odprężeniu. Następnym krokiem jest wybór marki środków pielęgnujących, które pozwolą coraz skuteczniej dbać o urodę klientek. Kiedy ten etap kosmetyczka ma już za sobą, przychodzi czas na zawodową praktykę i zdobywanie doświadczenia w technikach pielęgnacji oraz w doradzaniu klientkom chcącym dobrać dla siebie najbardziej odpowiednie kosmetyki.
Pozostaje wreszcie ostatnia faza... moment, w którym należy zmienić teoretyczne rady w konkretną sprzedaż oferowanych w gabinecie kosmetyków. Ta faza jest bardzo trudna, wymaga delikatności, ale jest też kluczowa dla interesów gabinetu.
Jest to ponadto naturalna faza następująca po uprzednich radach teoretycznych. Żeby pomóc w przygotowaniach do tego zajęcia uzupełniającego pracę kosmetyczki, każdego miesiąca zaprezentuję kilka przejrzyście wyszczególnionych rad, które można zachować.
Zadaniem kosmetyczki jest dostosowanie tych rad do charakteru gabinetu, jego priorytetów i do pracowników. Pozwolą one jasno określić taktykę postępowania kosmetyczki jako doradczyni i sprzedawczyni.
W następnym numerze:
faza przyjmowania
więcej w Cabines nr 4
