Niuanse składają się na całość

powrót

Wywiad

Gabinet kosmetyczny to nie tylko miejsce, w którym wykonuje się określone zabiegi. To również miejsce, w którym klientka (lub klient) odpoczywa, odpręża się. Na jakość tego odpoczynku wpływ ma wiele czynników. Jednym z nich jest charakter wnętrza salonu. Kolory, materiały, pomysł na wystrój - te i inne czynniki są bardzo istotne. Jak bardzo? O tym między innymi rozmawiamy z Ewą Horn, architektem wnętrz z wrocławskiej firmy Modus.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Niuanse składają się na całość

Cabines: - Co jest trendy, a co passé w gabinetach kosmetycznych?

Ewa Horn: - Trudno w ogóle mówić o jakimś obowiązującym teraz trendzie, według którego urządza się wnętrza. Panuje pełny pluralizm. Dotyczy to wnętrz gabinetów kosmetycznych, fryzjerskich, także gastronomicznych. Styl, w którym urządza się salon kosmetyczny, zależy najczęściej od upodobań właścicieli, trochę od rynku, a ten się zmienia.

Czy można wyróżnić jakieś dominujące style?

Są dwa przeciwstawne kierunki. Jeden to styl nowoczesny, współczesny, można go nazwać też minimalistycznym. Drugi jest rustykalny, klasyczny. Jest bardziej domowy, ciepły. Kiedyś robiłam gabinet w stylu rustykalnym z elementami etnograficznymi, nawiązującymi do wspomnień z wakacji - i efekt był bardzo dobry. Ze względu jednak na to, że styl współczesny bardziej kojarzy się z czystością, a wnętrz urządzanych minimalistycznie się nie przeładowuje, właśnie ten jest częściej wybierany w salonach kosmetycznych. Z kolei solaria rządzą się nieco innymi prawami, tam najlepiej sprawdzają się motywy nawiązujące do odpoczynku w ciepłych krajach, na plażach, nad oceanem...

Jeśli więc nie ma żadnego określonego, dominującego stylu, to może nie warto zmieniać niczego w starych gabinetach, może wystarczy je tylko odświeżać raz na jakiś czas?

Właściwie jest jedna podstawowa różnica między gabinetami urządzanymi dziś a tymi z - powiedzmy - lat dziewięćdziesiątych. To technologia i materiały. Wszystko zależy od ceny. Mamy większość dostępnych na całym świecie materiałów i jak wszędzie - nowinki bywają najdroższe, ale ważne, że są. Urządzając dzisiaj gabinet kosmetyczny czy kosmetycznofryzjerski, trzeba się jednak przygotować na dość duży wydatek. I od kwoty, którą zamierza wydać inwestor, zależy końcowy efekt. Trzeba się zastanowić, co się chce osiągnąć. Nie zawsze zastąpienie drogiego materiału tańszym da taki sam efekt, np. polskie drewno nigdy nie zastąpi drewna egzotycznego, zawsze pozostanie jego imitacją. Efekt nie będzie ten sam. Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak widoczna jest różnica między kiepską a dobrą farbą na ścianie.

Powiedzmy, że inwestor ma pieniądze i stać go na niemal dowolne urządzenie lokalu...

Tu jest jeszcze widoczna różnica między rynkiem zachodnim a polskim. Wiadomo, pieniądz kształtuje klienta. Zbyt bogaty wystrój wnętrza może się okazać odstraszający dla zwykłego klienta. Wbrew pozorom to jest bardzo ważne i trzeba pamiętać, że urządzając salon na kształt pałacu - marmury na podłodze, kapiące zewsząd złoto, widoczne bogactwo - możemy zrazić sobie wiele osób, które nie zechcą skorzystać z naszej oferty. Chyba że nastawiamy się od początku na to, że nasz salon będzie tylko dla najzamożniejszej klienteli w mieście. Wtedy styl z najbogatszych salonów Warszawy, Wiednia czy Londynu odstraszy tych, na których i tak nam nie zależy, bo nasza oferta jest skierowana tylko do śmietanki finansowej naszego miejsca zamieszkania. Tu może tkwić pułapka: ludzie w Polsce przyzwyczajeni już są do marmurów w bankach, ale nie u kosmetyczek. Więc droga posadzka może sprawić, że onieśmielona klientka cofnie się w drzwiach - nawet jeśli salon będzie oferował usługi po normalnych, a nie tych z najwyższej półki cenach.

Czy warto zatrudnić dekoratora wnętrz, tworząc gabinet kosmetyczny?

Może się wydawać, że zatrudnienie dekoratora do urządzenia gabinetu kosmetycznego jest zbędnym wydatkiem, bo to przecież nic trudnego urządzić takie wnętrze: tu się postawi jedną maszynę, tu łóżko, a tu barek... Tak nie jest, a fachowiec umie doradzić, jaka koncepcja jest naprawdę dobra do danego pomieszczenia. Łatwo sprawić, że wnętrze gabinetu stanie się bałaganiarskie, niechcący pomiesza się style, bo np. przy nowoczesnym sprzęcie, na którym pracuje kosmetyczka, postawi się rozlatującą się szafkę. Tego powinni pilnować właściciele gabinetów i droższych, i tańszych.

więcej w Cabines nr 3

Rozmawiała Małgorzata Lis-Skupińska
publikacje Cabines 3
do góry | powrót