Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Zwierzęce specjały dla urody i zdrowia
powrótWiedza
Składniki pochodzenia zwierzęcego nie są dominującymi w kosmetyce. Ich pozyskiwanie niejednokrotnie wiąże się z cierpieniem zwierząt, dlatego w miarę możliwości zastępowane są analogami syntetycznymi lub biomimetykami roślinnymi. W kosmetykach ekocertyfikowanych udział komponentów zwierzęcych jest bardzo ograniczony, a w kategorii wegańskiej całkowicie wyeliminowany. Tradycyjnymi składnikami zwierzęcymi w kosmetykach są: kolagen, elastyna, keratyna, mleko, jedwab, woski i substancje zapachowe. Artykuł prezentuje mniej znane produkty pochodzenia zwierzęcego oraz terapie z ich udziałem.
© JohanSwanepoel - Fotolia
Ekstrakt ze ślimaka (Snail Extract)
Wydzielina wytwarzana w komórkach ślimaków nadaje tym zwierzętom niepowtarzalne właściwości regeneracyjne, dzięki którym potrafią szybko odtworzyć swoją uszkodzoną tkankę skórną, a nawet odbudować zniszczoną muszlę. Okazało się, że śluz ślimaczy regeneruje także skórę ludzką. Jako pierwsi przekonali się o tym pracownicy południowoamerykańskich farm trudniący się zbieraniem ślimaków z krzewów winorośli – skóra ich rąk była gładka i delikatna pomimo pracy w palącym słońcu i ran spowodowanych skaleczeniami przez szorstkie gałązki. Wszelkie podrażnienia, rany i oparzenia skóry goiły się bardzo szybko, bez pozostawiania blizn. Odkrycie to szybko znalazło zastosowanie w kosmetyce, a dotyczy ślimaka ogrodowego Helix aspersa żyjącego w Chile. Wyciąg z jego śluzu został wpisany do rejestru INCI jako „Snail Secretion Filtrate”; można też spotkać zapis „Helix Aspersa Extract”.
U wrażliwszych konsumentów składnik może wzbudzać odrazę, ale nie ma ku temu powodów, bo ekstrakt jest produktem czysto farmaceutycznym, poddanym surowej kontroli fizykochemicznej i mikrobiologicznej. Zebrany śluz przechodzi szereg laboratoryjnych procesów oczyszczania, standaryzacji i obróbki, aż do uzyskania stabilizowanego produktu o wysokiej jakości i czystości, bez patologicznych mikroorganizmów i toksyn. Aby chilijski Instytut Zdrowia Publicznego (ISP) zezwolił na wykorzystanie danej partii ekstraktu do produkcji kosmetyków, muszą być spełnione surowe warunki czystości oraz stwierdzona odpowiednia zawartość czterech podstawowych naturalnych składników: kolagenu, elastyny, kwasu glikolowego i alantoiny. Tak rygorystyczne normy sprawiają, że preparaty rodem z Chile są cenione najwyżej na świecie. W ekstrakcie występują też naturalne antybiotyki, witaminy, enzymy, glikozoaminoglikany (kwas hialuronowy) oraz proteiny i peptydy o różnej masie cząsteczkowej.
Dzięki takiemu składowi kosmetyki na bazie śluzu ślimaka dobrze pielęgnują skórę, stymulują procesy jej odnowy, poprawiają jędrność i strukturę, działają przeciwzapalnie. Aktywność antybiotyczna śluzu, która ślimakowi pozwala na szybkie gojenie się uszkodzeń ciała, u człowieka pomaga leczyć różne problemy skórne, zwłaszcza trądzik i blizny, jakie choroba ta pozostawia na ciele. Działanie peelingujące kwasu glikolowego zawartego w ekstrakcie ślimaka skutecznie rozjaśnia cerę i wszelkie przebarwienia pigmentacyjne, a bogactwo kolagenu i elastyny poprawia owal twarzy. Badania i praktyka wykazują, że śluz ślimaka jest składnikiem wyjątkowo hipoalergicznym, dobrze tolerowanym przez nawet najbardziej wymagającą cerę.
więcej w Cabines nr 55
dr Elżbieta Kowalska-Wochna

Ekstrakt ze ślimaka (Snail Extract)
Wydzielina wytwarzana w komórkach ślimaków nadaje tym zwierzętom niepowtarzalne właściwości regeneracyjne, dzięki którym potrafią szybko odtworzyć swoją uszkodzoną tkankę skórną, a nawet odbudować zniszczoną muszlę. Okazało się, że śluz ślimaczy regeneruje także skórę ludzką. Jako pierwsi przekonali się o tym pracownicy południowoamerykańskich farm trudniący się zbieraniem ślimaków z krzewów winorośli – skóra ich rąk była gładka i delikatna pomimo pracy w palącym słońcu i ran spowodowanych skaleczeniami przez szorstkie gałązki. Wszelkie podrażnienia, rany i oparzenia skóry goiły się bardzo szybko, bez pozostawiania blizn. Odkrycie to szybko znalazło zastosowanie w kosmetyce, a dotyczy ślimaka ogrodowego Helix aspersa żyjącego w Chile. Wyciąg z jego śluzu został wpisany do rejestru INCI jako „Snail Secretion Filtrate”; można też spotkać zapis „Helix Aspersa Extract”.
U wrażliwszych konsumentów składnik może wzbudzać odrazę, ale nie ma ku temu powodów, bo ekstrakt jest produktem czysto farmaceutycznym, poddanym surowej kontroli fizykochemicznej i mikrobiologicznej. Zebrany śluz przechodzi szereg laboratoryjnych procesów oczyszczania, standaryzacji i obróbki, aż do uzyskania stabilizowanego produktu o wysokiej jakości i czystości, bez patologicznych mikroorganizmów i toksyn. Aby chilijski Instytut Zdrowia Publicznego (ISP) zezwolił na wykorzystanie danej partii ekstraktu do produkcji kosmetyków, muszą być spełnione surowe warunki czystości oraz stwierdzona odpowiednia zawartość czterech podstawowych naturalnych składników: kolagenu, elastyny, kwasu glikolowego i alantoiny. Tak rygorystyczne normy sprawiają, że preparaty rodem z Chile są cenione najwyżej na świecie. W ekstrakcie występują też naturalne antybiotyki, witaminy, enzymy, glikozoaminoglikany (kwas hialuronowy) oraz proteiny i peptydy o różnej masie cząsteczkowej.
Dzięki takiemu składowi kosmetyki na bazie śluzu ślimaka dobrze pielęgnują skórę, stymulują procesy jej odnowy, poprawiają jędrność i strukturę, działają przeciwzapalnie. Aktywność antybiotyczna śluzu, która ślimakowi pozwala na szybkie gojenie się uszkodzeń ciała, u człowieka pomaga leczyć różne problemy skórne, zwłaszcza trądzik i blizny, jakie choroba ta pozostawia na ciele. Działanie peelingujące kwasu glikolowego zawartego w ekstrakcie ślimaka skutecznie rozjaśnia cerę i wszelkie przebarwienia pigmentacyjne, a bogactwo kolagenu i elastyny poprawia owal twarzy. Badania i praktyka wykazują, że śluz ślimaka jest składnikiem wyjątkowo hipoalergicznym, dobrze tolerowanym przez nawet najbardziej wymagającą cerę.
więcej w Cabines nr 55
