Przyjemna branża

powrót

Wywiad

Higiena i kosmetyka - te dwa słowa są ze sobą bardzo ściśle związane. W każdym razie powinny być, teoretycznie nie ma co do tego wątpliwości. Jak ta teoria ma się do praktyki? Odpowiedzi na to pytanie poszukaliśmy w instytucji, która zajmuje się - między innymi - kontrolowaniem poziomu higieny w salonach kosmetycznych. Spotkaliśmy się z panią Marzeną Nanowską Gejsler z Wydziału Higieny Komunalnej Państwowej Inspekcji Sanitarnej w Opolu.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS

Cabines: - Na początek zapytam o podstawę prawną. Jakie przepisy regulują kwestie utrzymania higieny w gabinetach kosmetycznych?

Marzena Nanowska: - W tym momencie nie ma żadnego rozporządzenia, które by to regulowało. Albo inaczej - jest, ale już nie obowiązuje, z prostej przyczyny - jest nieaktualna. To rozporządzenie o zakładach fryzjerskich i golarskich sprzed II wojny światowej. Nie ma więc żadnego przepisu, który określałby, jakie środki czystości i procedury higieniczne powinno się stosować w gabinecie kosmetycznym. Podobnie zresztą sprawa wygląda w przypadku gabinetów odnowy biologicznej i solaryjnych. 

W takim razie na jakiej podstawie przeprowadzane są kontrole sanitarne w gabinetach kosmetycznych?

Kontrole przeprowadzamy na podstawie naszych wewnętrznych wytycznych, które otrzymujemy z Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia, a także naszej wiedzy z zakresu epidemiologii i chorób zakaźnych, doświadczenia... W Państwowej Inspekcji Sanitarnej pracują specjaliści z tego zakresu. Ich wiedza pozwala im na podejmowanie decyzji, przeprowadzanie kontroli i doradztwo.

Można się domyślać, że wymagane procedury higieniczne w przypadku salonów kosmetycznych są szczególnie zaostrzone...

Generalnie tak. Wszystko zależy od specyfiki zabiegów oferowanych w danym zakładzie. Najbardziej zaostrzone kontrole przeprowadzane są w tych punktach, gdzie dochodzi do przerwania łączności tkanki - czyli w przypadku bardziej zaawansowanych zabiegów przy użyciu narzędzi - tnących, kłujących. Można do takich zaliczyć na przykład wykonywanie tatuażu biologicznego. Ma tu miejsce przekłucie skóry i występuje niebezpieczeństwo zakażenia wirusem HIV czy wirusowym zapaleniem wątroby.

Sterylizacja narzędzi...

To podstawa w każdym gabinecie kosmetycznym. Wszystkie narzędzia tnące, kłujące muszą być absolutnie i bezwzględnie sterylne, należy je poddać zabiegowi sterylizacji. Pozostałe narzędzia, pomocnicze - wystarczy, że są dezynfekowane, chociaż dąży się do tego, aby jak najwięcej z nich było jednorazowego użytku.

Jakiego typu urządzeń powinno się używać do sterylizacji narzędzi?

Jeżeli jakiś gabinet na to stać, może się zaopatrzyć w autoklaw, ale to wydatek rzędu 20 - 30 tysięcy złotych. W warunkach gabinetu kosmetycznego w zupełności wystarczy sterylizator kulkowy. Narzędzia dezynfekuje się w nim bezpośrednio przed zabiegiem. Sama procedura trwa minutę - dwie, więc nie wpływa to na wydłużenie zabiegów. Narzędzi nie można sterylizować „na zapas“ - odłożone na jakiś czas tracą swoją sterylność, dlatego trzeba to robić bezpośrednio przed użyciem. W profesjonalnych autoklawach narzędzia sterylizuje się w specjalnych rękawach i po sterylizacji mogą zostać odłożone i użyte w razie potrzeby.

Najważniejszym narzędziem pracy kosmetyczki są jej własne ręce.

Tak. I o nie powinna dbać szczególnie. Samo mycie mydłem nie wystarczy. W gabinetach stosuje się specjalne środki do dezynfekcji rąk, wskazane jest również stosowanie jednorazowych rękawiczek, które minimalizują ryzyko ewentualnej infekcji. Jeżeli chodzi o preparaty do dezynfekcji rąk - są one oparte na alkoholu, który neutralizuje wszelkie groźne bakterie. Dobrze jest wybierać preparaty, które swym działaniem nie wysuszają rąk, są przyjazne dla skóry.

A jakie są wymogi odnośnie do dezynfekcji narzędzi?

Dezynfekuje się wszystkie narzędzia mające styczność ze skórą, ale nie naruszające jej ciągłości. To wspomniane już narzędzia pomocnicze - na przykład łopatki, a także wszelkie końcówki aparatów zabiegowych, których na rynku pojawia się coraz więcej. Preparaty używane do dezynfekcji muszą posiadać atest Państwowego Zakładu Higieny - to wymóg formalny. Zdrowy rozsądek natomiast nakazuje, żeby preparaty te nie miały negatywnego wpływu na materiał, z którego wykonany jest dezynfekowany przedmiot. To oczywiście nie jest sprawdzane podczas kontroli, ale radzimy kosmetyczkom, żeby zwracały na to uwagę przy doborze preparatów. Preparat do dezynfekcji musi działać kompleksowo - a więc niszczyć wirusy, bakterie i grzyby. Preparaty różnią się między sobą, niektóre mogą mieć na przykład działanie wyłącznie bakteriobójcze.

więcej w Cabines nr 2

Rozmawiał:
Michał Domański
publikacje Cabines 2
do góry | powrót