Peelingi a procesy fotostarzenia się skóry

powrót

Dossier

Terapia zaburzeń pigmentacji w procesach fotostarzenia się skóry bywa niekiedy bardzo kłopotliwa. Reakcja na stosowaną terapię jest nieprzewidywalna. Rozwiązaniem może być dobieranie rodzaju środka złuszczającego na podstawie budowy histologicznej skóry. Każda zmiana barwnikowa powinna być poddana terapii osobno. Celem następnego etapu terapii jest wyrównanie zabarwienia między zmianami a otaczającą skórą. W przypadku bardzo ciemnych zmian posłonecznych nie udaje się usunąć wszystkich. Wybór preparatu złuszczającego opiera się na ocenie głębokości zmian, a nie na nasileniu uszkodzeń posłonecznych w danej jednostce kosmetycznej. Zarówno przed zabiegiem, jak i po zabiegu konieczne jest ścisłe przestrzeganie schematu terapii wspomagającej.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Peelingi a procesy fotostarzenia się skóry© Andrey Stratilatov - Fotolia

Historia peelingu chemicznego

Prawdopodobnie już w epoce kamiennej kobiety namaszczały swoją skórę tłuszczami zwierzęcymi i ozdabiały twarze naturalnymi barwnikami. Egipcjanki, chcąc wygładzić skórę, brały kąpiel w kwaśnym mleku, nieświadomie wykorzystując działanie kwasu mlekowego (alfa-hydroksykwas). Nieco później w celu wybielającym stosowano gorczycę, siarkę, wapień. W Turcji używano ognia do opalania skóry, próbując w ten sposób wywołać złuszczanie naskórka. Podobnie lecznicza siła ziół wykorzystywana jest od tysiącleci. Kosmetyka naturalna ma więc długą tradycję. Nowe recepty piękności powstawały zawsze za sprawą pięknych i wysoko postawionych kobiet, począwszy od mitycznej królowej Saby. Żyła ona przed tysiącami lat, a jej ulubioną maseczkę z mleczka migdałowego można stosować do dziś. W czasach naszych prababek każda dbająca o siebie kobieta miała własną recepturę piękności. Skórę pielęgnowano skrzypem polnym, szałwią, aloesem i rumiankiem. Mieszaniny różnych substancji wykorzystywano do złuszczania warstwy rogowej naskórka. Stosowano maseczki z dodatkiem piasku morskiego, zmielonego orzecha, kobiety przyrządzały peelingi enzymatyczne, wykorzystując enzymy owoców takich jak banan, papaja, ogórek. Indianki mieszały mocz z pumeksem i otrzymany produkt nakładały na skórę.

Klasyfikacja peelingów chemicznych

Naukowcy już w XIX wieku pracowali nad różnymi metodami peelingów. Powstała klasyfikacja peelingów ze względu na metodę wykonania (chemiczne, fizyczne, mechaniczne) oraz głębokość penetracji peelingu (powierzchowne, średniogłębokie i głębokie). Wyżej wymienione metody peelingów są sukcesywnie ulepszane. Przemysł farmaceutyczny oraz kosmetyczny propaguje szereg peelingów chemicznych: kwasy owocowe, rezorcynol, kwas trójchlorooctowy, roztwór Jessnera, peeling fenolowy, maseczki kosmetyczne z użyciem enzymów oraz drobinek powodujących ścieranie warstwy rogowej naskórka. Naukowcy opracowali również metody peelingu mechanicznego i fizycznego: dermabrazję, mikrodermabrazję, lasery. Złuszczanie skóry po raz pierwszy zastosowali dermatolodzy: w 1882 roku niemiecki dermatolog P.G. Unna opisał właściwości kwasu salicylowego, rezorcyny, fenolu i kwasu trójchlorooctowego. W 1903 roku brytyjski dermatolog George Miller Mackee zaczął stosować fenol do złuszczania blizn potrądzikowych. Wyniki publikacji opracował wspólnie z Florentine Karp w 1952 roku. Razem kierowali utworzoną w latach czterdziestych przy Uniwersytecie Nowojorskim kliniką leczącą fenolem. Nieliczne doniesienia na temat peelingu pojawiły się w pierwszej połowie XX wieku w podręcznikach i wczesnym amerykańskim piśmiennictwie medycznym. W 1941 roku Eller i Wolff dokonali podsumowania opracowanych dotychczas metod peelingu. Przedstawili zastosowanie siarki i pasty rezorcynowej, a także wywodzące się prawdopodobnie od Egipcjan, Babilończyków i Indian wykorzystanie pumeksu do złuszczania warstwy rogowej naskórka. Uwzględnili również mieszanki fenolu i kwasu salicylowego oraz zamrożony dwutlenek węgla. Eller i Wolff zwrócili uwagę na nefrotoksyczność fenolu i konieczność usunięcia warstwy łoju z powierzchni skóry przed nałożeniem środka złuszczającego. Na początku XX wieku do leczenia trądziku wprowadzono maści złuszczające zawierające beta-naftol.

więcej w Cabines nr 60

mgr Alicja Palacz
publikacje Cabines 60
do góry | powrót