Dozwolone od lat 18

powrót

Spa & wellness

Koncepcja hoteli, do których wstęp mają tylko osoby, które ukończyły 18 lat, może budzić kontrowersje. Takie rozwiązanie cieszy się jednak od lat dużym powodzeniem m.in. w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Trend 18+ nieśmiałymi krokami wchodzi do polskich hoteli i resortów spa.
Muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS
Dozwolone od lat 18© .shock - Fotolia

Wszystkich, którym na myśl przychodzą grzeszne myśli, musimy rozczarować. Hotele, do których wstęp mają osoby dorosłe, to nie oazy rozpusty, gdzie rozgrywają się sceny nieodpowiednie dla oczu milusińskich. Powstają raczej z potrzeby wyciszenia i spokoju. Wyjeżdżając na urlop lub weekend, większość z nas pragnie relaksu i ciszy w komfortowych warunkach. A takie ciężko czasem osiągnąć, kiedy w pobliżu są rodziny z małymi dziećmi. W nocy za ścianą płacze niemowlę, nie dając zasnąć. Rano na śniadaniu rozkoszne stadko hasa żwawo między stolikami, rozrzucając sztućce. Na basenie mali pływacy urządzają sobie wesołe zawody skoków do wody, oczywiście na bombę, piszcząc i gaworząc rozkosznie. Natomiast przy wieczornej kolacji, padając już ze zmęczenia, odmawiają głośno i donośnie zjedzenia kolejnej porcji makaronu. Nawet jeśli bardzo kochamy wszystkie dzieci tego świata, w tym najbardziej swoje własne, to czasem mamy po prostu ochotę uciec od zgiełku i wrzawy związanej z małymi istotkami. I najzwyczajniej w świecie odpocząć.

Profil gości

Goście takich obiektów to nie tylko wieczni single, którzy żywią się krwią małych dzieci. Choć oczywiście i takich nie brakuje. Są na tym świecie ludzie, którzy nie przepadają za małymi dziećmi i ich towarzystwem. I mają do tego prawo. Stanowią całkiem sporą grupę klientów, nierzadko z bardzo grubym portfelem i zamiłowaniem do luksusu.

To tylko jedna grupa klientów. Co ciekawe, drugą, nie mniej liczną, stanowią właśnie rodzice owych rozkosznych istot, którzy marzą o tym, aby choć na weekend wyrwać się z obowiązku gotowania zupek czy zmieniania pieluch. Dzieci zostawiają wtedy pod opieką babci, niani lub najbliższej rodziny. I wtedy hulaj dusza.

Dzieci nie ma...

Hotele „wolne od dzieci” (ang. children free) niekoniecznie oferują swoim gościom rozrywki zarezerwowane tylko dla dorosłych. Choć i takie wyjątki także się zdarzają. Głównym celem takich ośrodków jest jednak zapewnienie maksymalnego komfortu i ciszy, więc rzadziej bywają to hotele turystyczne, a raczej są to resorty spa o wysokim standardzie i lokalizacji na łonie natury. W swojej ofercie mają często dodatkowe atrakcje, jak np. degustacje wina, zajęcia jogi, warsztaty gotowania i tym podobne. Ciekawą atrakcję proponuje jeden z ośrodków spa na Mazurach. W weekendy organizowane jest nocne pływanie w blasku świec i bez kostiumów kąpielowych. Dzieciom oczywiście wstęp wzbroniony.

Weekendowa ucieczka

Z zasady hotele rzadko decydują się na określony profil klienta, ponieważ wiąże się to z ograniczeniem potencjalnych dochodów. Jeżeli mówimy o opcji „children free” – jest to ryzykowne zwłaszcza w Polsce, gdzie nadal powszechne jest spędzanie czasu wolnego z rodziną i dziećmi. Aby wilk był syty i owca (w tym przypadku dziecko) cała, niektóre ośrodki decydują się na rozwiązania pośrednie. Wydzielają specjalne strefy „children free” w restauracjach czy też określają godziny, w których najmłodsi mogą korzystać z basenu. Wieczorami najczęściej wstęp mają tylko rodzice. W niektórych ośrodkach strefa saun jest czynna tylko po południu i wieczorem, obowiązuje strefa nagości i zakaz wstępu dla osób poniżej 18. roku życia.

Kolejnym pomysłem jest organizowanie od czasu do czasu „weekendów bez dzieci”. Dzieci nie mają wtedy wstępu, a dorośli mogą relaksować się przy kolacji w blasku świec lub imprezować w klubie nocnym.

więcej w Cabines nr 72

Sandra Murzicz
publikacje Cabines 72
do góry | powrót