Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Podologia W trosce o zdrowe stopy
powrótWywiad
Podologia to dziedzina, która staje się w Polsce coraz bardziej popularna. Jednak stan wiedzy na jej temat jest w społeczeństwie wciąż bardzo mały – gdyby zapytać przypadkowo spotkane na ulicy osoby, z czym kojarzy im się słowo „podologia”, większość zapewne nie potrafiłaby udzielić prawidłowej odpowiedzi. W branży kosmetycznej ta świadomość jest oczywiście dużo większa, ale na pewno nie można powiedzieć, że wystarczająca. Na pewno duży jest głód wiedzy na ten temat, rośnie również zapotrzebowanie na szkolenia i kursy specjalistycznej pielęgnacji stóp. Wychodząc naprzeciw temu zapotrzebowaniu, na łamach naszego czasopisma rozpoczynamy cykl publikacji właśnie o podologii. Na początek zapraszamy do lektury wywiadu z panią Martyną Dżumaga – podologiem, kosmetologiem, instruktorką i wykładowcą z zakresu podologii.
Cabines - Pani Martyno, na początek pytanie bardzo ogólne. Czym jest podologia? Wydaje się, że w naszym kraju to wciąż dość „egzotyczna” dziedzina...
Martyna Dżumaga - Przytaczając definicję zaczerpniętą z Wikipedii: podologia to dziedzina medycyny zajmująca się diagnozowaniem i leczeniem (także chirurgicznym w wypadku lekarza) chorób stopy i stawu skokowo- goleniowego. Z zabiegów podologicznych przede wszystkim powinni korzystać pacjenci ograniczeni ruchowo, dotknięci chorobami skóry, kości i stawów, chorobami przemiany materii (cukrzyca), pacjenci z wadliwym ustawieniem stóp i deformacjami palców (haluksy, palce krogulcze), z dolegliwościami na stopach, tj.: odciskami, modzelami, brodawkami, a także wrastające czy grzybicze paznokcie, pocące się stopy, rozpadliny na piętach. W Polsce podologia jest jeszcze dziedziną niesprecyzowaną prawnie co do zakresu działania i kompetencji osoby praktykującej ten zawód. W takiej sytuacji każdy specjalista powinien się kierować swoim dotychczasowym wykształceniem. Osoby z wykształceniem kosmetycznym będą zajmowały się profilaktyką stóp i ewentualnie pod nadzorem lekarza wspomaganiem leczenia.
Cabines - Skąd u Pani zainteresowanie tą dziedziną? Kiedy i jak to się zaczęło, jak wyglądała Pani droga zawodowa?
M.D. - Patrząc z perspektywy czasu, wspominam, jak w dzieciństwie zwracałam uwagę na stopy mojej babci, które wtedy wydawały mi się jakieś dziwne i nie potrafiłam zrozumieć tego, dlaczego babcia tak narzeka na buty. Teraz już wiem, że babcia po prostu miała ogromne problemy podologiczne ze stopami, tj. hallux valgus, palce młoteczkowate i nachodzące na siebie, stąd jej kłopoty z dobraniem odpowiedniego obuwia. Dlatego też obecnie największą satysfakcję w pracy podologa sprawia mi pielęgnacja stóp seniorów, która daje możliwość pracy ze stopami problematycznymi, a uśmiech, który pojawia się po zabiegu, jest największym wynagrodzeniem za pracę.
Moja droga zawodowa zaczęła się w roku 2002, gdy rozpoczęłam studia kosmetologiczne, nie wiedząc tak naprawdę, czy odnajdę się w tym zawodzie, ale dość szybko się zorientowałam, że wykonywanie zabiegów w obrębie stóp daje mi największą satysfakcję. Wpływ na zainteresowanie stopami miała moja instruktorka pracowni, której pasją była podologia, dlatego też kończąc licencjat z kosmetologii, wiedziałam już, że będę pracować ze stopami. Po zakończeniu studiów licencjackich rozpoczęłam praktykę zawodową w firmie Miralex, która zajmuje się zabiegami podologicznymi i wyposażeniem gabinetów podologicznych w kosmetyki Gehwol i sprzęt Gerlach. Rozpoczęłam również studia magisterskie na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, a tematem mojej badawczej pracy magisterskiej była „Ocena skuteczności korekcji paznokcia wrastającego za pomocą klamry VHO-Osthold-Spange Perfect”. Dzięki pracy w firmie Miralex miałam możliwość zdobywania wiedzy i praktyki podologicznej oraz z czasem dzielenia się tą wiedzą z uczestnikami prowadzonych przeze mnie kursów i szkoleń. Równocześnie cały czas zgłębiałam wiedzę podologiczną, kończąc różnego rodzaju kursy i uczestnicząc w warsztatach i konferencjach podologicznych. W roku 2009 podjęłam własną praktykę podologiczną, prowadzę kursy i szkolenia podologiczne oraz współpracuję z firmami i uczelniami wyższymi. W roku 2011 ukończyłam również studia podyplomowe z zakresu podologii. Przy wykonywaniu zabiegów podologicznych bardzo ważnym elementem jest wyposażenie gabinetu i procedury zabiegowe, dlatego też zgłębiłam swoją wiedzę na temat sterylizacji i dezynfekcji, zdobywając tytuł technika sterylizacji medycznej w roku 2013. Obecnie, będąc na urlopie macierzyńskim, zajmuję się chyba najsłodszymi stópkami na świecie i czuję, że wpłynie to na moją praktykę zawodową i zwrócę szczególną uwagę na stopy najmłodszych klientów gabinetu podologicznego.
Cabines - Wspomniała Pani, że w naszym kraju jest to dziedzina niesprecyzowana prawnie. Tymczasem w mediach niedawno pojawiły się informacje o tym, że weszły w życie przepisy regulujące wykonywanie zawodu podologa. Rozumiem, że to za mało – jakie dalsze regulacje są Pani zdaniem potrzebne?
M.D. - Niestety obecnie nie ma jasnych regulacji prawnych w zawodzie podologa, jedynie został wprowadzony na listę zawodów. Polskie Towarzystwo Podologiczne pod koniec roku 2013 doprowadziło do wpisania na listę zawodów zawodu podologa. Jest on w grupie zawodów mających związek z ochroną zdrowia i bezpośrednio będzie podlegać Ministerstwu Zdrowia. Prawda jest jednak taka, że te przepisy niestety nie regulują zawodu podologa i dziś na rynku polskim nadal ten zawód nie jest sprecyzowany. Sytuacja jest bardzo niejasna i nie wiadomo, kto i w jaki sposób ma praktykować zabiegi podologiczne. Nadal wymagane jest dalsze postępowanie w kierunku ścisłego określenia sytuacji prawnej zawodu i wyznaczenia ścieżki edukacyjnej.
Cabines - Jakie wykształcenie należy zdobyć, aby zyskać uprawnienia do wykonywania zawodu podologa w Polsce?
Zawód podologa w Polsce nie podlega żadnemu systemowi kształcenia – to właśnie jeden z problemów, o którym mówiłam. Obecnie, gdy sytuacja prawna jest nadal niejasna, nie jest również wymagane żadne konkretne wykształcenie. Stopami może zajmować się każdy, kto odkryje w sobie pasję do tego zawodu, ale oczywiście zamiłowanie do stóp nie wystarczy, potrzebna jest również ogromna wiedza i praktyka. W zależności od tego, jakiego rodzaju zabiegi będziemy wykonywać na stopach, powinniśmy wcześniej przejść odpowiednie przeszkolenie. Jeżeli chodzi o wykształcenie, może ono być na różnym poziomie. Dostępne są różnego rodzaju kursy, szkolenia, warsztaty, ale też można kształcić się na wyższych uczelniach na kierunku kosmetologia o specjalizacji podologicznej i skończyć studia podyplomowe z tego zakresu. Jest to zawód typowo praktyczny, więc idealnym rozwiązaniem są również praktyki zawodowe w gabinetach podologicznych. Zawsze należy pamiętać, że praca podologa jest bardzo odpowiedzialna, ponieważ często opiera się ona na pielęgnacji chorych stóp. W związku z powyższym osoba podejmująca się pracy w tym zawodzie w Polsce powinna zdawać sobie sprawę, że musi jak najwięcej się uczyć i praktykować pod okiem doświadczonych osób, aby mogła podjąć samodzielną praktykę. Problemem są również uprawnienia – w sytuacji kiedy nie ma regulacji prawnych, nie można zdobyć uprawnień, które ściśle określają, co możemy, a czego nie. Osoba pracująca w obrębie stóp musi bazować na wykształceniu, które posiada, np. kosmetolog, pielęgniarka, lekarz. Kosmetolodzy będą zajmowali się podologią pod kątem profilaktyki i ewentualnego wspomagania leczenia pod okiem lekarza
Cabines - Czy „podaż” specjalistów z tej dziedziny jest w naszym kraju wystarczająca?
M.D. - Oczywiście, że nie, nadal jest mało specjalistów w tej dziedzinie. W dużych miastach, takich jak Poznań, Kraków czy Warszawa, podologów jest coraz więcej i klienci mają dostęp do profesjonalnych usług. W mniejszych miastach też znajdziemy dobrych fachowców, ale często jest ich zbyt mało. Problemem są małe miejscowości i wsie, gdzie nie ma usług podologicznych, a zapotrzebowanie moim zdaniem jest w całej Polsce. Mimo że powstają nowe gabinety podologiczne, osoby pracujące w nich mają często zbyt małe doświadczenie, aby pomóc osobom z każdym problemem podologicznym.
Cabines - Jak Pani ocenia świadomość Polaków na temat leczenia problemów stóp? Czy wiedzą, że z problemem mogą się zgłosić do specjalisty – podologa? Czy trafiają raczej z polecenia? Jeśli tak, to czyjego?
M.D. - Świadomość jest coraz lepsza, ale nadal niewystarczająca, ponieważ gdyby tak było, to istniejące gabinety nie byłyby w stanie przyjąć takiej liczby klientów. Niestety w Polsce jeszcze jest zakorzeniony zwyczaj radzenia sobie z każdym problemem samemu – od tapetowania do „chirurgii łazienkowej”. W przypadku tapetowania będziemy mieli w najgorszym wypadku nieestetyczne, odklejające się kawałki tapety, gorzej, gdy na własną rękę przeprowadzamy zabiegi podologiczne, ponieważ często prowadzi to do rozwinięcia problemu i pogorszenia stanu naszych stóp, co może kończyć się powikłaniami i koniecznością długiej terapii. Dzięki szybkiemu rozwojowi podologii w Polsce i pojawianiu się coraz większej liczby firm szkolących w tej dziedzi nie i zaopatrujących gabinety w profesjonalny sprzęt i kosmetyki ta świadomość jest coraz większa. Niestety, często pacjenci nie trafiają jednak bezpośrednio do podologa, tylko błądzą po innych specjalistach. Największa świadomość usług podologicznych jest w branży kosmetycznej i to kosmetolodzy najczęściej odpowiednio kierują klientów, ale klienci trafiają też od lekarzy i pielęgniarek.
więcej w Cabines nr 77
Rozmawiał Michał Domański
Redakcja Cabines
Cabines - Pani Martyno, na początek pytanie bardzo ogólne. Czym jest podologia? Wydaje się, że w naszym kraju to wciąż dość „egzotyczna” dziedzina...
Martyna Dżumaga - Przytaczając definicję zaczerpniętą z Wikipedii: podologia to dziedzina medycyny zajmująca się diagnozowaniem i leczeniem (także chirurgicznym w wypadku lekarza) chorób stopy i stawu skokowo- goleniowego. Z zabiegów podologicznych przede wszystkim powinni korzystać pacjenci ograniczeni ruchowo, dotknięci chorobami skóry, kości i stawów, chorobami przemiany materii (cukrzyca), pacjenci z wadliwym ustawieniem stóp i deformacjami palców (haluksy, palce krogulcze), z dolegliwościami na stopach, tj.: odciskami, modzelami, brodawkami, a także wrastające czy grzybicze paznokcie, pocące się stopy, rozpadliny na piętach. W Polsce podologia jest jeszcze dziedziną niesprecyzowaną prawnie co do zakresu działania i kompetencji osoby praktykującej ten zawód. W takiej sytuacji każdy specjalista powinien się kierować swoim dotychczasowym wykształceniem. Osoby z wykształceniem kosmetycznym będą zajmowały się profilaktyką stóp i ewentualnie pod nadzorem lekarza wspomaganiem leczenia.
Cabines - Skąd u Pani zainteresowanie tą dziedziną? Kiedy i jak to się zaczęło, jak wyglądała Pani droga zawodowa?
M.D. - Patrząc z perspektywy czasu, wspominam, jak w dzieciństwie zwracałam uwagę na stopy mojej babci, które wtedy wydawały mi się jakieś dziwne i nie potrafiłam zrozumieć tego, dlaczego babcia tak narzeka na buty. Teraz już wiem, że babcia po prostu miała ogromne problemy podologiczne ze stopami, tj. hallux valgus, palce młoteczkowate i nachodzące na siebie, stąd jej kłopoty z dobraniem odpowiedniego obuwia. Dlatego też obecnie największą satysfakcję w pracy podologa sprawia mi pielęgnacja stóp seniorów, która daje możliwość pracy ze stopami problematycznymi, a uśmiech, który pojawia się po zabiegu, jest największym wynagrodzeniem za pracę.
Moja droga zawodowa zaczęła się w roku 2002, gdy rozpoczęłam studia kosmetologiczne, nie wiedząc tak naprawdę, czy odnajdę się w tym zawodzie, ale dość szybko się zorientowałam, że wykonywanie zabiegów w obrębie stóp daje mi największą satysfakcję. Wpływ na zainteresowanie stopami miała moja instruktorka pracowni, której pasją była podologia, dlatego też kończąc licencjat z kosmetologii, wiedziałam już, że będę pracować ze stopami. Po zakończeniu studiów licencjackich rozpoczęłam praktykę zawodową w firmie Miralex, która zajmuje się zabiegami podologicznymi i wyposażeniem gabinetów podologicznych w kosmetyki Gehwol i sprzęt Gerlach. Rozpoczęłam również studia magisterskie na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu, a tematem mojej badawczej pracy magisterskiej była „Ocena skuteczności korekcji paznokcia wrastającego za pomocą klamry VHO-Osthold-Spange Perfect”. Dzięki pracy w firmie Miralex miałam możliwość zdobywania wiedzy i praktyki podologicznej oraz z czasem dzielenia się tą wiedzą z uczestnikami prowadzonych przeze mnie kursów i szkoleń. Równocześnie cały czas zgłębiałam wiedzę podologiczną, kończąc różnego rodzaju kursy i uczestnicząc w warsztatach i konferencjach podologicznych. W roku 2009 podjęłam własną praktykę podologiczną, prowadzę kursy i szkolenia podologiczne oraz współpracuję z firmami i uczelniami wyższymi. W roku 2011 ukończyłam również studia podyplomowe z zakresu podologii. Przy wykonywaniu zabiegów podologicznych bardzo ważnym elementem jest wyposażenie gabinetu i procedury zabiegowe, dlatego też zgłębiłam swoją wiedzę na temat sterylizacji i dezynfekcji, zdobywając tytuł technika sterylizacji medycznej w roku 2013. Obecnie, będąc na urlopie macierzyńskim, zajmuję się chyba najsłodszymi stópkami na świecie i czuję, że wpłynie to na moją praktykę zawodową i zwrócę szczególną uwagę na stopy najmłodszych klientów gabinetu podologicznego.
Cabines - Wspomniała Pani, że w naszym kraju jest to dziedzina niesprecyzowana prawnie. Tymczasem w mediach niedawno pojawiły się informacje o tym, że weszły w życie przepisy regulujące wykonywanie zawodu podologa. Rozumiem, że to za mało – jakie dalsze regulacje są Pani zdaniem potrzebne?
M.D. - Niestety obecnie nie ma jasnych regulacji prawnych w zawodzie podologa, jedynie został wprowadzony na listę zawodów. Polskie Towarzystwo Podologiczne pod koniec roku 2013 doprowadziło do wpisania na listę zawodów zawodu podologa. Jest on w grupie zawodów mających związek z ochroną zdrowia i bezpośrednio będzie podlegać Ministerstwu Zdrowia. Prawda jest jednak taka, że te przepisy niestety nie regulują zawodu podologa i dziś na rynku polskim nadal ten zawód nie jest sprecyzowany. Sytuacja jest bardzo niejasna i nie wiadomo, kto i w jaki sposób ma praktykować zabiegi podologiczne. Nadal wymagane jest dalsze postępowanie w kierunku ścisłego określenia sytuacji prawnej zawodu i wyznaczenia ścieżki edukacyjnej.
Cabines - Jakie wykształcenie należy zdobyć, aby zyskać uprawnienia do wykonywania zawodu podologa w Polsce?
Zawód podologa w Polsce nie podlega żadnemu systemowi kształcenia – to właśnie jeden z problemów, o którym mówiłam. Obecnie, gdy sytuacja prawna jest nadal niejasna, nie jest również wymagane żadne konkretne wykształcenie. Stopami może zajmować się każdy, kto odkryje w sobie pasję do tego zawodu, ale oczywiście zamiłowanie do stóp nie wystarczy, potrzebna jest również ogromna wiedza i praktyka. W zależności od tego, jakiego rodzaju zabiegi będziemy wykonywać na stopach, powinniśmy wcześniej przejść odpowiednie przeszkolenie. Jeżeli chodzi o wykształcenie, może ono być na różnym poziomie. Dostępne są różnego rodzaju kursy, szkolenia, warsztaty, ale też można kształcić się na wyższych uczelniach na kierunku kosmetologia o specjalizacji podologicznej i skończyć studia podyplomowe z tego zakresu. Jest to zawód typowo praktyczny, więc idealnym rozwiązaniem są również praktyki zawodowe w gabinetach podologicznych. Zawsze należy pamiętać, że praca podologa jest bardzo odpowiedzialna, ponieważ często opiera się ona na pielęgnacji chorych stóp. W związku z powyższym osoba podejmująca się pracy w tym zawodzie w Polsce powinna zdawać sobie sprawę, że musi jak najwięcej się uczyć i praktykować pod okiem doświadczonych osób, aby mogła podjąć samodzielną praktykę. Problemem są również uprawnienia – w sytuacji kiedy nie ma regulacji prawnych, nie można zdobyć uprawnień, które ściśle określają, co możemy, a czego nie. Osoba pracująca w obrębie stóp musi bazować na wykształceniu, które posiada, np. kosmetolog, pielęgniarka, lekarz. Kosmetolodzy będą zajmowali się podologią pod kątem profilaktyki i ewentualnego wspomagania leczenia pod okiem lekarza
Cabines - Czy „podaż” specjalistów z tej dziedziny jest w naszym kraju wystarczająca?
M.D. - Oczywiście, że nie, nadal jest mało specjalistów w tej dziedzinie. W dużych miastach, takich jak Poznań, Kraków czy Warszawa, podologów jest coraz więcej i klienci mają dostęp do profesjonalnych usług. W mniejszych miastach też znajdziemy dobrych fachowców, ale często jest ich zbyt mało. Problemem są małe miejscowości i wsie, gdzie nie ma usług podologicznych, a zapotrzebowanie moim zdaniem jest w całej Polsce. Mimo że powstają nowe gabinety podologiczne, osoby pracujące w nich mają często zbyt małe doświadczenie, aby pomóc osobom z każdym problemem podologicznym.
Cabines - Jak Pani ocenia świadomość Polaków na temat leczenia problemów stóp? Czy wiedzą, że z problemem mogą się zgłosić do specjalisty – podologa? Czy trafiają raczej z polecenia? Jeśli tak, to czyjego?
M.D. - Świadomość jest coraz lepsza, ale nadal niewystarczająca, ponieważ gdyby tak było, to istniejące gabinety nie byłyby w stanie przyjąć takiej liczby klientów. Niestety w Polsce jeszcze jest zakorzeniony zwyczaj radzenia sobie z każdym problemem samemu – od tapetowania do „chirurgii łazienkowej”. W przypadku tapetowania będziemy mieli w najgorszym wypadku nieestetyczne, odklejające się kawałki tapety, gorzej, gdy na własną rękę przeprowadzamy zabiegi podologiczne, ponieważ często prowadzi to do rozwinięcia problemu i pogorszenia stanu naszych stóp, co może kończyć się powikłaniami i koniecznością długiej terapii. Dzięki szybkiemu rozwojowi podologii w Polsce i pojawianiu się coraz większej liczby firm szkolących w tej dziedzi nie i zaopatrujących gabinety w profesjonalny sprzęt i kosmetyki ta świadomość jest coraz większa. Niestety, często pacjenci nie trafiają jednak bezpośrednio do podologa, tylko błądzą po innych specjalistach. Największa świadomość usług podologicznych jest w branży kosmetycznej i to kosmetolodzy najczęściej odpowiednio kierują klientów, ale klienci trafiają też od lekarzy i pielęgniarek.
więcej w Cabines nr 77