Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Skąd wziąć dobrego pracownika? Sposoby pozyskiwania kandydatów do pracy cz. 3
powrótZarządzanie
poprzednich artykułach pisałam o sposobach prowadzenia rozmów rekrutacyjnych i mechanizmach psychologicznych zachodzących w trakcie tych rozmów. W tym tekście chcę się z kolei skupić na kwestii pozyskiwania kandydatów do takich rozmów. Ponieważ kompetentny i zaangażowany pracownik to klucz do sukcesu każdej firmy, dlatego ważna jest umiejętność przyciągnięcia tych najlepszych kandydatów, którzy będą w doskonały sposób pracować i wpływać na zadowolenie klientów.
Aby pozyskać tak wartościowych pracowników, należy w pełni świadomie weryfikować potencjalnych kandydatów już na etapie ich rekrutacji. Aby jednak było spośród kogo wybierać, należy się zastanowić i trafnie dobrać sposoby pozyskiwania najlepszych kandydatów. Należy więc zadbać o właściwe źródło. To inwestycja, która przyniesie wiele korzyści w przyszłości dzięki podjęciu współpracy z rzetelnymi i odpowiedzialnymi pracownikami, którzy swoją pracą będą budować renomę salonu.
Z moich doświadczeń zawodowych wynika, że częstym zjawiskiem w mniejszych firmach (także w gabinetach kosmetycznych) jest pozyskiwanie pracownika (kosmetyczki) na zasadzie przypadku: „bo zrobiła dobre pierwsze wrażenie”, „bo była tu na praktyce i była grzeczna”, „bo dobrze mi się z nim rozmawiało”, „bo poleciła ją koleżanka z branży – była z niej bardzo zadowolona”, „bo wydawało się, że się nadaje do tej pracy”, „wyglądało, że jest kompetentna”. W efekcie niestety często się okazuje, że to dobre pierwsze wrażenie nie przekłada się na późniejszą dobrą współpracę… Zbyt łatwo można zrobić dobre wrażenie, które nie przekłada się później na dobre efekty. Aby zminimalizować ryzyko takich sytuacji, należy przede wszystkim zadbać o to, aby zgłaszali się do nas kandydaci faktycznie kompetentni i zainteresowani pracą w naszej firmie. Aby tak się stało, należy zadbać o właściwy marketing naszego wolnego miejsca pracy, aby mogło się o takim wakacie dowiedzieć jak najwięcej atrakcyjnych dla nas kandydatów. Dopiero wówczas będzie miało sens prowadzenie rozmów kwalifikacyjnych, jeśli będą do tego dobrzy kandydaci… zgodnie z powiedzeniem „z pustego i Salomon nie naleje”.
Najczęściej stosowanymi sposobami pozyskiwania kandydatów, których chcemy zaprosić na spotkania rekrutacyjne do naszego salonu, mogą być: ogłoszenie w urzędzie pracy, umieszczenie ogłoszenia w mediach lokalnych czy branżowych (prasa, radio) czy aktywność w trakcie targów pracy. Coraz częściej spotykamy się z działaniami obejmującymi współpracę ze szkołami (staże czy różnego rodzaju praktyki zawodowe mogą być tutaj cennym źródłem napływu kandydatów do pracy). Nie do przecenienia jest skorzystanie z nowoczesnych form pozyskiwania kandydatów z wykorzystaniem internetu, ale także nasze kontakty osobiste (czyli tradycyjna sprawdzona metoda „poczty pantoflowej”).
Zacznijmy od urzędu pracy
Ta forma pozyskiwania pracowników ma tyle samo zwolenników, co i przeciwników. To efekt zapewne różnych doświadczeń osób – tych poszukujących pracowników, jak i tych, którzy sami poszukują pracy poprzez urzędy pracy. Skąd w takim razie te skrajności? Zapewne jednym z powodów jest banalny fakt, że pracują tam ludzie… Konkretnie chodzi o ich różne zaangażowanie w swoje obowiązki związane ze wsparciem osób bezrobotnych. Można więc spotkać w takim urzędzie osoby faktycznie zaangażowane we wsparcie osób bezrobotnych, aby te podnosiły swoje kwalifikacje zawodowe i znalazły pracę, jak i urzędników, którzy ograniczają się do wywieszania ofert pracy za najniższą stawkę godzinową i marzą tylko o tym, aby o 15.00 zakończyć dzień pracy. Z naszych doświadczeń rekrutacyjnych jasno wynika, że urząd pracy jest dobrym wsparciem dla innych działań związanych z pozyskaniem dobrego pracownika. Dlaczego warto wziąć pod uwagę tę formę pozyskania kandydatów przez potencjalnego pracodawcę? Otóż życie, pisząc różne scenariusze, często zmusza bardzo dobrych pracowników do poszukiwania nowego zatrudnienia poprzez urząd pracy z racji np. zwolnień grupowych w dotychczasowym miejscu pracy, nagłej redukcji zatrudnienia z firmie czy jakichś wypadków losowych. Pracownik, aby np. nie stracić prawa do ubezpieczenia, zgłasza się do urzędu pracy i rejestruje jako osoba bezrobotna i wtedy faktycznie poszukuje pracy. Dlatego, nawet mając niezbyt dobre doświadczenia z kandydatami z urzędu pracy (którzy często przychodzą na rozmowy, aby otrzymać pieczątkę z zakładu pracy – potwierdzającą, że się stawili, ale niestety nie jesteśmy nimi zainteresowani), nie należy z góry przekreślać wszystkich, którzy z tego źródła zgłaszają się do nas. Każdy przywydarzepadek może być inny, a kluczem do podjęcia rozmowy z taką osobą powinna być jej faktyczna motywacja do podjęcia pracy.
Ogłoszenia w mediach
Decydując się na ogłoszenia w mediach typu radio czy prasa, trzeba mieć rozeznanie, do kogo i w jakiej skali docierają dane media. Mówiąc inaczej – jak przedstawiają się dane demograficzne klientów danego nośnika. W przypadku decyzji o wyborze właśnie takiej drogi pozyskiwania kandydatów trzeba mieć świadomość koniecznych (zazwyczaj dość wysokich) kosztów, dlatego warto przede wszystkim przeanalizować ofertę mediów lokalnych i kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeśli szukamy pracownika do salonu w naszym mieście, to przecież nie ma sensu umieszczanie ogłoszenia w stacji ogólnokrajowej. Można w tym zakresie skorzystać z lokalnej agencji reklamowej (uwaga: to nie może być producent gadżetów, ale agencja reklamowa!), która może pomóc w wyborze środków masowego przekazu oraz określeniu kosztów reklamy.
Budując informację reklamową, warto wziąć pod uwagę, aby sformułowany przekaz o poszukiwaniu pracowników był krótki, konkretny i możliwy do zapamiętania. To nie tylko kwestia racjonalnych kosztów, ale także skuteczności tych przekazów. Jest to ważne szczególnie w przypadku ogłoszeń radiowych – kto z nas podczas np. jazdy samochodem jest w stanie zapamiętać podany w ogłoszeniu o pracę dziewięciocyfrowy numer telefonu? W takiej sytuacji warto podać adres swojej strony internetowej. To dla potencjalnych kandydatów będzie lepsze źródło odnalezienia naszej oferty pracy. Oczywiście w tym momencie musimy spełnić kilka warunków. Pierwszy – najbardziej banalny – nasz salon musi posiadać stronę internetową. Po drugie – strona internetowa ma być wizytówką naszego salonu i swego rodzaju reklamą, musi więc być nie tylko atrakcyjna wizualnie, ale także zawierać aktualne treści i zachęcić kandydatów do złożenia swojej aplikacji. Z tego wynika trzeci istotny warunek: oferta pracy powinna znajdować się na stronie internetowej. W treści tego ogłoszenia możemy opisać szczegółowo, kogo poszukujemy, co mamy do zaoferowania itd. Jak widać, ogłoszenie w radiu ma być zachętą do odwiedzenia naszej firmowej witryny internetowej, gdzie kandydat znajdzie wszystkie szczegóły odnoszące się do oferty pracy.
Coraz większą popularnością wśród pracodawców cieszą się targi pracy, które stwarzają możliwość zaprezentowania się firmy potencjalnym pracownikom oraz porozmawiania z kierownikami czy liderami zespołów i uzyskania dodatkowych informacji na temat pracy w danej firmie. Jest to faktycznie bardzo dobre narzędzie, budujące przede wszystkim pozytywny wizerunek firmy w oczach potencjalnych kandydatów, jednak z powodu relatywnie wysokich kosztów uczestnictwa w takich wydarzeniach (nawet jeśli uczestnictwo jest bezpłatne, to trzeba przygotować wystrój stoiska) i często niestety dość przypadkowych osób odwiedzających takie stoiska targowe (nawet pomijając już zbieraczy gadżetów), ten rodzaj pozyskiwania potencjalnych kandydatów należy raczej zostawić dużym firmom poszukującym nie pojedynczej kosmetyczki, ale zatrudniających jednorazowo kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu pracowników. Podsumowując – dni otwarte i targi pracy mogą być pożyteczne tam, gdzie istnieje wiele podobnych wolnych stanowisk i dość ograniczona podaż siły roboczej.
więcej w Cabines nr 80
Natalia Kotas-Rippel
Aby pozyskać tak wartościowych pracowników, należy w pełni świadomie weryfikować potencjalnych kandydatów już na etapie ich rekrutacji. Aby jednak było spośród kogo wybierać, należy się zastanowić i trafnie dobrać sposoby pozyskiwania najlepszych kandydatów. Należy więc zadbać o właściwe źródło. To inwestycja, która przyniesie wiele korzyści w przyszłości dzięki podjęciu współpracy z rzetelnymi i odpowiedzialnymi pracownikami, którzy swoją pracą będą budować renomę salonu.
Z moich doświadczeń zawodowych wynika, że częstym zjawiskiem w mniejszych firmach (także w gabinetach kosmetycznych) jest pozyskiwanie pracownika (kosmetyczki) na zasadzie przypadku: „bo zrobiła dobre pierwsze wrażenie”, „bo była tu na praktyce i była grzeczna”, „bo dobrze mi się z nim rozmawiało”, „bo poleciła ją koleżanka z branży – była z niej bardzo zadowolona”, „bo wydawało się, że się nadaje do tej pracy”, „wyglądało, że jest kompetentna”. W efekcie niestety często się okazuje, że to dobre pierwsze wrażenie nie przekłada się na późniejszą dobrą współpracę… Zbyt łatwo można zrobić dobre wrażenie, które nie przekłada się później na dobre efekty. Aby zminimalizować ryzyko takich sytuacji, należy przede wszystkim zadbać o to, aby zgłaszali się do nas kandydaci faktycznie kompetentni i zainteresowani pracą w naszej firmie. Aby tak się stało, należy zadbać o właściwy marketing naszego wolnego miejsca pracy, aby mogło się o takim wakacie dowiedzieć jak najwięcej atrakcyjnych dla nas kandydatów. Dopiero wówczas będzie miało sens prowadzenie rozmów kwalifikacyjnych, jeśli będą do tego dobrzy kandydaci… zgodnie z powiedzeniem „z pustego i Salomon nie naleje”.
Najczęściej stosowanymi sposobami pozyskiwania kandydatów, których chcemy zaprosić na spotkania rekrutacyjne do naszego salonu, mogą być: ogłoszenie w urzędzie pracy, umieszczenie ogłoszenia w mediach lokalnych czy branżowych (prasa, radio) czy aktywność w trakcie targów pracy. Coraz częściej spotykamy się z działaniami obejmującymi współpracę ze szkołami (staże czy różnego rodzaju praktyki zawodowe mogą być tutaj cennym źródłem napływu kandydatów do pracy). Nie do przecenienia jest skorzystanie z nowoczesnych form pozyskiwania kandydatów z wykorzystaniem internetu, ale także nasze kontakty osobiste (czyli tradycyjna sprawdzona metoda „poczty pantoflowej”).
Zacznijmy od urzędu pracy
Ta forma pozyskiwania pracowników ma tyle samo zwolenników, co i przeciwników. To efekt zapewne różnych doświadczeń osób – tych poszukujących pracowników, jak i tych, którzy sami poszukują pracy poprzez urzędy pracy. Skąd w takim razie te skrajności? Zapewne jednym z powodów jest banalny fakt, że pracują tam ludzie… Konkretnie chodzi o ich różne zaangażowanie w swoje obowiązki związane ze wsparciem osób bezrobotnych. Można więc spotkać w takim urzędzie osoby faktycznie zaangażowane we wsparcie osób bezrobotnych, aby te podnosiły swoje kwalifikacje zawodowe i znalazły pracę, jak i urzędników, którzy ograniczają się do wywieszania ofert pracy za najniższą stawkę godzinową i marzą tylko o tym, aby o 15.00 zakończyć dzień pracy. Z naszych doświadczeń rekrutacyjnych jasno wynika, że urząd pracy jest dobrym wsparciem dla innych działań związanych z pozyskaniem dobrego pracownika. Dlaczego warto wziąć pod uwagę tę formę pozyskania kandydatów przez potencjalnego pracodawcę? Otóż życie, pisząc różne scenariusze, często zmusza bardzo dobrych pracowników do poszukiwania nowego zatrudnienia poprzez urząd pracy z racji np. zwolnień grupowych w dotychczasowym miejscu pracy, nagłej redukcji zatrudnienia z firmie czy jakichś wypadków losowych. Pracownik, aby np. nie stracić prawa do ubezpieczenia, zgłasza się do urzędu pracy i rejestruje jako osoba bezrobotna i wtedy faktycznie poszukuje pracy. Dlatego, nawet mając niezbyt dobre doświadczenia z kandydatami z urzędu pracy (którzy często przychodzą na rozmowy, aby otrzymać pieczątkę z zakładu pracy – potwierdzającą, że się stawili, ale niestety nie jesteśmy nimi zainteresowani), nie należy z góry przekreślać wszystkich, którzy z tego źródła zgłaszają się do nas. Każdy przywydarzepadek może być inny, a kluczem do podjęcia rozmowy z taką osobą powinna być jej faktyczna motywacja do podjęcia pracy.
Ogłoszenia w mediach
Decydując się na ogłoszenia w mediach typu radio czy prasa, trzeba mieć rozeznanie, do kogo i w jakiej skali docierają dane media. Mówiąc inaczej – jak przedstawiają się dane demograficzne klientów danego nośnika. W przypadku decyzji o wyborze właśnie takiej drogi pozyskiwania kandydatów trzeba mieć świadomość koniecznych (zazwyczaj dość wysokich) kosztów, dlatego warto przede wszystkim przeanalizować ofertę mediów lokalnych i kierować się zdrowym rozsądkiem. Jeśli szukamy pracownika do salonu w naszym mieście, to przecież nie ma sensu umieszczanie ogłoszenia w stacji ogólnokrajowej. Można w tym zakresie skorzystać z lokalnej agencji reklamowej (uwaga: to nie może być producent gadżetów, ale agencja reklamowa!), która może pomóc w wyborze środków masowego przekazu oraz określeniu kosztów reklamy.
Budując informację reklamową, warto wziąć pod uwagę, aby sformułowany przekaz o poszukiwaniu pracowników był krótki, konkretny i możliwy do zapamiętania. To nie tylko kwestia racjonalnych kosztów, ale także skuteczności tych przekazów. Jest to ważne szczególnie w przypadku ogłoszeń radiowych – kto z nas podczas np. jazdy samochodem jest w stanie zapamiętać podany w ogłoszeniu o pracę dziewięciocyfrowy numer telefonu? W takiej sytuacji warto podać adres swojej strony internetowej. To dla potencjalnych kandydatów będzie lepsze źródło odnalezienia naszej oferty pracy. Oczywiście w tym momencie musimy spełnić kilka warunków. Pierwszy – najbardziej banalny – nasz salon musi posiadać stronę internetową. Po drugie – strona internetowa ma być wizytówką naszego salonu i swego rodzaju reklamą, musi więc być nie tylko atrakcyjna wizualnie, ale także zawierać aktualne treści i zachęcić kandydatów do złożenia swojej aplikacji. Z tego wynika trzeci istotny warunek: oferta pracy powinna znajdować się na stronie internetowej. W treści tego ogłoszenia możemy opisać szczegółowo, kogo poszukujemy, co mamy do zaoferowania itd. Jak widać, ogłoszenie w radiu ma być zachętą do odwiedzenia naszej firmowej witryny internetowej, gdzie kandydat znajdzie wszystkie szczegóły odnoszące się do oferty pracy.
Coraz większą popularnością wśród pracodawców cieszą się targi pracy, które stwarzają możliwość zaprezentowania się firmy potencjalnym pracownikom oraz porozmawiania z kierownikami czy liderami zespołów i uzyskania dodatkowych informacji na temat pracy w danej firmie. Jest to faktycznie bardzo dobre narzędzie, budujące przede wszystkim pozytywny wizerunek firmy w oczach potencjalnych kandydatów, jednak z powodu relatywnie wysokich kosztów uczestnictwa w takich wydarzeniach (nawet jeśli uczestnictwo jest bezpłatne, to trzeba przygotować wystrój stoiska) i często niestety dość przypadkowych osób odwiedzających takie stoiska targowe (nawet pomijając już zbieraczy gadżetów), ten rodzaj pozyskiwania potencjalnych kandydatów należy raczej zostawić dużym firmom poszukującym nie pojedynczej kosmetyczki, ale zatrudniających jednorazowo kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu pracowników. Podsumowując – dni otwarte i targi pracy mogą być pożyteczne tam, gdzie istnieje wiele podobnych wolnych stanowisk i dość ograniczona podaż siły roboczej.
więcej w Cabines nr 80
