Cabines 85grudzień 2016 - styczeń 2017
Małe co nieco? Masaż twarzy
powrótMasaż

Masaż twarzy, jeśli poznamy podstawowe jego zasady i będziemy pamiętać o specyfice skóry twarzy, może być zabiegiem prostym i przyjemnym. Ma wiele zalet, dlatego warto włączyć go do swojej oferty.
Twarz lubi być masowana
Skóra twarzy jest cienka i delikatna, podatna na zmarszczki grawitacyjne i mimiczne, dlatego nie należy pogarszać jej stanu nieumiejętnym i nadmiernym rozciąganiem. W masażu twarzy należy pamiętać o kierunku ruchów, tak aby przeciwstawić się sile grawitacji i zniwelować lub opóźnić skutki jej działania.
Masaż tego rejonu powinien być delikatny. Podwójnie korzystne jest użycie wysokiej jakości kosmetyku, który z jednej strony zapewni odpowiedni poślizg, a z drugiej – pod wpływem masażu o wiele szybciej pokona barierę naskórka i substancje aktywne dotrą tam, gdzie powinny zadziałać. W ten sposób można aplikować kosmetyki nawilżające, odżywcze, przeciwzmarszczkowe. Można masażem kończyć zabiegi na twarz, na przykład maski, żeby zmaksymalizować ich działanie.
Jeśli zależy nam przede wszystkim na relaksującym działaniu zabiegu, można użyć akcesoriów do masażu – drewnianych masażerów, kamieni, pędzli, szklanych pałeczek, ziołowych stempli zanurzanych w ciepłym olejku.
Inspiracja z Dalekiego Wschodu
Prawdziwymi mistrzyniami w masażu twarzy są Azjatki, zwłaszcza Japonki i Koreanki, które słyną z pięknej i długo młodej cery. Masaż twarzy ma tam wielowiekowe tradycje, uznawany jest też za niezbędny element pielęgnacji skóry i profilaktyki przeciwstarzeniowej.
Kobiety wykorzystują do masażu rozmaite przyrządy – wykonane z drewna, plastiku, szkła itp. Okazją do masażu jest każdorazowa aplikacja kremu. Większość kobiet na świecie nie poświęca tej czynności zbytniej uwagi – ot, wetrzeć kosmetyk w poszczególne części twarzy, trwa to nie dłużej niż kilkanaście sekund.
Azjatki odbywają jednak prawdziwy rytuał – wklepują krem delikatnie, w odpowiednich kierunkach: od środka czoła na zewnątrz, po żuchwie w dół i przez nos do góry. Wokół oczu wykonuje się ruchy okrężne, wzdłuż nosa i ust – ku górze, na policzkach kierujemy się ku zewnątrz i wracamy na ukos w górę, w stronę nosa. Na kościach policzkowych zataczamy niewielkie kółka.
Dziś już wiadomo, że niezwykle młody wygląd Azjatek w podeszłym wieku to nie zasługa między innymi innej skóry – grubszej i z większą podściółką tłuszczową – ale spory udział ma w tym właściwa dieta i pielęgnacja oraz bardzo skrupulatna ochrona skóry przed słońcem.
Zalety zabiegu
Masaż twarzy zapewnia jej:
- przyspieszenie krążenia krwi, co przekłada się na lepsze ukrwienie, odżywienie, dotlenienie tkanek, a także poprawę kolorytu;
- naturalny peeling mechaniczny;
- rozluźnienie napiętych mięśni,
- ujędrnienie skóry.
Powinien obejmować nie tylko samą twarz, ale również szyję i dekolt – te rejony są często zaniedbywane w pielęgnacji, a ich cienka skóra wymaga równie troskliwego podejścia jak skóra twarzy.
Przeciwwskazania
Masażu nie wykonuje się w przypadku stanów zapalnych skóry, niezdiagnozowanych schorzeń dermatologicznych lub takich, w przypadku których specjalista odradza tego rodzaju zabiegi, silnego trądziku z ropnymi wypryskami, nowotworów, ogólnej infekcji organizmu, gorączki. Ostrożności wymagają popękane naczynka, stany po zabiegach z użyciem silnie działających substancji lub technik, np. po zabiegach laserowych, peelingach chemicznych itp.
Jak wykonać?
Jeśli masaż wykonujemy oddzielnie, poza innym zabiegiem, zaczynamy od demakijażu i przygotowania skóry – ma być czysta.
W masażu twarzy wykorzystuje się różne techniki, zaczerpnięte z różnych rodzajów masażu: głaskanie, rozcieranie, ugniatanie, oklepywanie i wibrację z masażu klasycznego, drenaż limfatyczny (wskazany przy skłonności do obrzęków), masaż uciskowy (shiatsu). Ruchy i ich tempo należy modulować, tak żeby odpowiadały klientce. Pamiętajmy, że każdy z nas ma inny próg bólu. Ważne jest, żeby w masażu poszczególnych partii twarzy zachować właściwy kierunek: w rejonie linii T od środka na boki, boczne strefy natomiast masujemy, kierując się od dołu ku górze. Wokół oczu wykonujemy delikatne okrężne ruchy ugniatania – rodzaj mikrodrenażu. Szyję i dekolt masujemy od dołu ku górze. Taki zabieg posłuży się nie tylko cerze dojrzałej i zwiotczałej, ale też poszarzałej, zmęczonej, szorstkiej, a nawet takiej z problemami.
Dorota Bury