Doradztwo wizerunku dla mężczyzn

powrót

Styl

Dzisiejszy mężczyzna jest bardziej wyczulony na punkcie swojego wizerunku i przemysł kosmetyczny wykonał ogromny krok w przód w ciągu ostatnich lat, zachęcony wpływem reklamy i marketingu na wzrost popularności męskich kosmetyków. Standardy urody również się zmieniły i dzisiejszy „ideał” męskiej urody to mężczyzna przystojny, męski, ale też zadbany. To wielka szansa dla kosmetyczek!

Szkoda by było przegapić te nowe potrzeby panów i nie przygotować się na ich zaspokojenie, zwłaszcza że nie są one takie same jak potrzeby Waszych klientek. Kobieta chętniej przychodzi szukać rady, docenia też ciepłe i empatyczne przyjęcie, natomiast mężczyzna przekraczający próg gabinetu kosmetycznego nie robi tego z równą łatwością (nie zawsze zresztą dostrzega konieczność takiej wizyty) i rzadko zadaje bezpośrednie pytania czy prosi o opinię na temat swojego wizerunku.

Jak zatem doradzać mężczyznom w sprawie ich wizerunku?

Jakich podstawowych rad im udzielać?

 

Etap pierwszy – uświadomienie

„Nie potrzebuję zmieniać swojego sposobu ubierania się”, „Wyglądam dobrze tak jak teraz”, „Zawsze podobałem się żonie taki, jaki jestem, i nigdy nie miałem problemów ze znalezieniem pracy”.

Lista potencjalnych męskich obiekcji jest długa. Podsumujmy ją w dwóch słowach: męska duma.

Klienci często sami ją rozpoznają: mężczyźnie trudno jest zakwestionować własny wizerunek. Paradoksalnie, kiedy rozmawia się z nimi na ten temat, nawet z najbardziej gruboskórnymi spośród nich, większość w końcu stwierdza, że wizerunek jest jak niewerbalna wiadomość, zwłaszcza na płaszczyźnie zawodowej. I to jest właśnie punkt, który należy podkreślać w rozmowie z panami.

Zapytajcie klienta, jaki zawód wykonuje, jakie są jego obowiązki, jakie ma trudności. Zainteresujcie się nim przez pryzmat jego kariery. Który mężczyzna nie doceniłby tego, że ktoś zachwyca się jego osiągnięciami zawodowymi?

Zadajcie mu następnie pytanie o to, czego oczekuje się w jego pracy. Od bankowca czy handlowca z pewnością oczekuje się osobowości, ale przede wszystkim odpowiedniego stroju. Każdy zawód ma swoje wymogi wizerunkowe, każda firma ma swój dresscode, każde stanowisko wymaga zadania sobie pytania o to, jaki wizerunek do niego pasuje.

Klient pracuje w branży informatycznej i uważa, że w jego pracy wygląd nie ma znaczenia? Zapytajcie go, jaką funkcję pełni. Czy jest w kadrze zarządzającej? Jakie znaczenie ma wizerunek dla jego roli: jest czysto funkcjonalny czy przeciwnie, decyduje o wiarygodności? Wygląd nie zastąpi na pewno kompetencji, ale jest ważny: sprawia, że między stanowiskiem a zajmująca go osobą jest spójność. Towarzyszenie mężczyźnie w odkryciu tej prawdy jest jedną z najlepszych przysług, jakie możecie mu wyświadczyć, ponieważ teraz stanie się bardziej wyczulony na Wasze rady.

 

Etap drugi – porady kosmetyczne

Czy Wasz klient wie o istnieniu kosmetyków i zabiegów przeznaczonych dla mężczyzn? Czy trzeba go przekonywać o tym, że salon odwiedzają mężczyźni szukający porady kosmetycznej i zabiegów dla ich skóry? Czy potraficie im wyjaśnić sens Waszej pracy w sposób zrozumiały i przekonujący?

Nie zakładajcie nigdy, że klienci coś wiedzą albo czegoś nie wiedzą. Miejcie świadomość, że istnieje wielu mężczyzn, którzy nigdy nie byli u kosmetyczki i znają najwyżej salon fryzjerski. Poświęćcie więc nieco czasu, by przygotować argumenty przeznaczone specjalnie dla mężczyzn: bezpośrednie, przekonujące, praktyczne i proste. Odniesiecie ogromny sukces zawodowy i handlowy.

Przekonany mężczyzna chętnie kupi produkty kosmetyczne i zabiegi, jeśli tylko zrozumie, jakie może to przynieść korzyści jemu samemu.

 

Etap trzeci – porady kolorystyczne

Jesteście najlepszymi osobami do tego, żeby doradzać kolory najlepiej podkreślające urodę twarzy kobiet, zwłaszcza te stosowane w makijażu? Nasi drodzy panowie również mają kolory, które im pasują, i takie, które nie są korzystne dla ich wyglądu. Wyjaśnijcie im, że kolor to symbol i nośnik informacji. Dla unaocznienia tego zapytajcie, z czym kojarzą im się kolory czerwony, czarny czy zielony... Taka krótka analiza wystarczy, żeby ich przekonać.

Następnie pokażcie im za pomocą kolorowych chust drapowanych przy twarzy różnicę między kolorami, które ożywiają, a tymi, które dodają lat i zmęczenia. Przygotujcie sobie odpowiedni słownik i zapomnijcie o wyrazach „cera”, „promienieje”, wybierając raczej konkretne: „ożywia”, „pasuje” itd. To bardzo ważne, żeby klient dobrze rozumiał, co do niego mówicie.

 

Etap czwarty – budowa ciała i porady odzieżowe

U mężczyzn można w zasadzie wyróżnić takie samy typy budowy ciała jak u kobiet. W doradztwie wizerunku dąży się do tego, żeby męska sylwetka przypominała literę „Y”. Oznacza to sylwetkę z barczystymi ramionami, wyraźnie szerszymi od bioder. Żeby udowodnić, jakie ma to znaczenie dla wyglądu, postawcie klienta przed dużym lustrem, a następnie rozciągnijcie nieco jego koszulę lub t-shirt w ramionach. Od razu wyda się wyższy, bardziej wyprostowany i postawny. Właśnie o taki efekt chodzi w doborze męskiej garderoby.

W męskiej morfologii ważny jest przede wszystkim wzrost. Przyjmuje się, że poniżej 1,7 m (albo 1,74 w przypadku większej tuszy) mężczyzna jest niski, od 1,75 do 1,8 m – średni, a powyżej 1,8 m – wysoki.

 

Mężczyzna niski

Uwaga: nigdy nie używajcie słowa „niski” w odniesieniu do takiego klienta. Wysoki wzrost ciągle jest postrzegany jako niezbędny w męskim wyglądzie, więc mogłybyście zranić uczucia klienta. Powiedzcie po prostu, że przy jego budowie najlepiej będzie optycznie wydłużyć sylwetkę. To wystarczy, by zrozumiał Wasze zamiary, a jednocześnie nie poczuł się dotknięty.

W przypadku mężczyzny o takim wzroście należy pracować nad wertykalną „rozbudową” sylwetki, proponując ubrania dopasowane i zalecając unikanie poziomych akcentów łamiących wizualnie linię ciała (np. białych butów, czarnych spodni i białego paska...). Długości rękawów i marynarki muszą być dobrze dopasowane. Taki klient powinien uciekać się do wszelkich sposobów, które pozwolą dodać mu wzrostu.

Również dla dodania wzrostu zalecane są ubrania jednokolorowe (czyli w jednej tonacji, ale nie sprawiające wrażenia uniformu) z drobnymi akcentami kolorystycznymi, na przykład krawatem.

 

Mężczyzna średniego wzrostu

Trzeba pamiętać, że tusza ma ogromny wpływ na to, jak odbieramy wzrost mężczyzny. Dwaj mężczyźni o identycznym wzroście mogą wydawać się inaczej zbudowani: niżsi z powodu nadwagi albo wyżsi, jeśli są szczupli. Zależnie więc od tego, czy klient jest bardziej korpulentny, czy szczuplejszy, Wasze rady będą takie jak dla mężczyzn niskich lub wysokich.

 

Mężczyzna wysoki

Taka budowa pozwala na wiele możliwości, jeśli chodzi o ubranie. Dopuszcza nawet poziome przełamywanie stroju kontrastowymi kolorami. Szczupły i wysoki mężczyzna może sobie pozwolić na jasne obuwie, ciemne spodnie i pasek w kolorze butów oraz kolorową koszulę. Wszystko polega na harmonijnym dobraniu barw.

Bardzo wysoki mężczyzna może podkreślać swoją okazałość, zajmować fizycznie przestrzeń, więc może na przykład mieć duże guziki albo stosować rozświetlające kolory.

 

Dla wszystkich – jakość i detal

Nauczcie Waszych klientów dbałości o wizerunek, żeby umieli wyglądać na godnych zaufania (osobiście i zawodowo), ale zarazem na swobodnych.

Powiedzcie im, że nie trzeba natychmiast wymieniać całej garderoby i kupować drogich ubrań, ale zwróćcie ich uwagę na jakość odzieży i na to, żeby umiejętnie dobierali ją do swojego wyglądu. Lepiej na początku mieć jeden dobry, doskonale dopasowany garnitur, kilka porządnych koszul, czyste i dobrej jakości obuwie niż mnóstwo ubrań kiepskiej jakości, które nie przekazują niczego pozytywnego.

 

Piąty etap: klient lojalny

Jeśli umiejętnie przekonasz klienta, jak ważny jest wizerunek, zdobędziesz w nim lojalnego klienta. Jeśli przekonasz go, że wiesz, co mu doradzić w sprawie wizerunku osobistego i zawodowego, będzie przychodził do Twojego salonu i nie pójdzie do konkurencji, nie wiedząc, czy tam zostanie potraktowany równie dobrze.

Mężczyźni dzisiaj odkrywają znaczenie wyglądu. Do Was, specjalistek w tej dziedzinie, należy wypracowanie odpowiedniego języka, by dopasować się do ich potrzeb i ich przekonać.

 

Amélie Rigano

tłum. Dorota Bury

muzyka relaksacyjna bez opłat ZAiKS